ja zarowno przy pierwszym jak i drugim podejsciu, w ogole nie zwazalam na to aby uzywac specjalnych kosmetykow niezapochowych, badz sie nie perfumowac (maz podobnie). Zarowno na punkcji jak i trnsferze bylam w makijazu, gdyz lepiej sie tak czulam, a samopoczucie moim zdaniem jest bardzo wazne. Sa rozne teorie na ten temat, ale mnie osobiscie nigdy nie przekonywalo to, ze kosmetyki moga wplynac na skutecznosc badz nieskutecznosc zabieguChciałabym poruszyć jeszcze jedną sprawę..jakie jest Wasze zdanie na temat nie używania w dniu punkcji, transferu perfum(to wiadomo) ale też lakierów do włosów,kosmetyków do mycia zapachowych itp...czy ktoś Was instruował jak postępować?czy byłyście np lekko popsikane np lakierem...ja tak sobie nad tym myślę i niewiem czy jest się w stanie uniknąć w klinice tych zapachów...bo wierzycie w cuda że pielęgniarki czy lekarze nie są niczym popsikani..?
.Jakie jest Wasze zdanie?



