reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kto po in vitro?

oj dziewczyny wiem co robię .8 dpt to beta już musi byc dodatnia .Za pierwszym razem w 6 dpt miałam betę 12. co do testu to możecie miec rację chociaż wzięłam test laboratoryjny ale nie pamiętam jaką czułośc ma no i 3 w nocy to mocz też mógł nie byc zagęszczony na tyle ,ze wynik był ujemny. Nadzieję jednak mam nikłą
 
reklama
Jo.M - ja już po histeroskopi:) Wszystko dobrze, oczywiście jajowody niedrożne ale to było wiadome.....rzadnych polipów ani zrostów, macica prawidłowa. Także 3.11 mam zadzwonić do kliniki i umówić się na termin kolejnej wizyty. Wszystko wskazuje na to , że moje poronienie było przypadkowe bo badania przeze mnie zrobione są ujemne ( wszystkie zlecone po poronieniu łącznie z badaniami genetycznymi ).

Labo 75 - poczekaj jeszcze, mi beta wyszła w 10dpt i wynosiła jedynie 38.
 
joweg, anna_ - dziewczynki ja miałam długi protokół: 1-20 dc antyki, od 21 dc przez 16 dni na wyciszenie diphereline (codziennie po 1 zastrzyku w brzuszek), od 17 dc kontynuacja diphereline przez 10 dni i dołączenie (też od 17 dc): puregon do wstrzykiwania (w penie) 150j. - przez 7 dni, a potem jeszcze przez 3 dni: ten sam puregon w mniejszej dawce, tj. 75 j. i dodatkowo menopur 75j. (w sumie właściwa stymulacja trwała 10 dni tylko z różnymi lekami - od 17 do 26 dc). Czyli potem były dwa zastrzyki dziennie, a czasami nawet 3 bo dostrzykiwałam brakujące jednostki purogenu z pena (zawsze coś zostaje w ampułce). Joweg nic się nie bój, jak nie dostaniesz w zestawie, to kup igły takie cieniutkie i krótkie i nic wtedy nie boli. A te które są w komplecie do puregonu w penie to nawet mini ukłucia się nie czuje. Tylko się siniaczki czasem robią :-) Po ostatnim zastrzyku stymulacyjnym był jeden dzień bez zastrzyku, potem ovitrelle na uwolnienie jajeczek, punkcja, transfer i tyle. W sumie to zleciało szybciutko. Ja po każdym etapie wiedziałam, jaki będzie następny krok. W klinice dawali dokładną rozpiskę, kiedy jaki zastrzyk, wizyta, co należy przynieść, sposoby płatności.
labo75 - uszy do góry Kochana bardzo niecierpliwa kobitko :-) Ja na sikańca odważyłam się dopiero 14 dpt. Także trzymam kciuki za Twoją jutrzejszą betkę. Polecam meliskę, najlepiej dwie dziennie, troszkę zmniejszy napięcie (mi bynajmniej pomagała)

sham - bardzo Ci dziękuję, chętnie skorzystam ;-) Napisz mi, proszę, jakie leki brałaś przy crio. Czytałam, że często troszkę stymulują owulację. Ja z naturalnym "chowem" jajeczek nie miałam problemu, ale wołałabym teraz jak najmniej faszerować się hormonami, po stymulacji miałam powiększony jajnik do 7 cm szerokości no i oczywiście torbiele. I ile Kruszynek rozmrażają, żeby podać dwie. Mam nadzieję, że nie jest tak, że jak za mało, i jakaś będzie zbyt słaba, to nie podadzą tylko jednej. Jedną miałam zresztą przy pierwszym transferze z uwagi na ryzyko hiperstymulacji.


Buziaczyska :-)
 
sham Ja też chętnie poczytam o przygotowaniu do crio. Ja podchodzę na początku grudnia jeżeli wszystko będzie ok.

*Meg* Cieszę się ,że jest wszystko dobrze. Daj znać jak będzie coś nowego po wizycie.
Ja mam dzisiaj wizytę i będę wiedzieć dokładniej kiedy będę mogła po moje śnieżynki przyjechać.

labo75 Ja też uważam ,że test za wcześnie zrobiłaś. Trzymam kciuki:-)

joweg mój okres też trwał niecałe 3 dni po antykach. Dziś mam wizytę to się dowiem dokładniej co i jak.
Z tymi zastrzykami nie jest tak najgorzej , chociaż jest to trochę uciążliwe bo małe siniaki się czasem robią i automatycznie brzuch pęcznieje.Ja poprzednio miałam 3 różne zastrzyki dziennie i da się to przejść.
Jedynie za 1 razem jest ciężko wbić tą igłę , mnie się nawet słabo zrobiło bo mam uraz z dzieciństwa do zastrzyków. Ale potem to już idzie maszynowo i nawet komuś mogłabym robić te zastrzyki.
Poproś jedynie żeby Ci pokazali jak zrobić 1 zastrzyk i tyle.

Magdalena Markiewicz Kciuki wciąż zaciśnięte:tak:
 
Witam wszystkiech. Jakis czas tu nie zagladalam. Mocno trzymam kciuki za wszystkie przed transferem jak i za te po.

Ja mialam CRIO i to udane. Bylo to na cyklu zupelnie naturalnym, zadnych lekow, zadnych zastrzykow przed transferem jak i po transferze. Rozmrozono 3 zarodki 3dniowe i hodowano je do 5tej doby. Wszystkie 3 pieknie sie rozwinely, 2 trafily do mnie a 1 do ponownego zamrozenia. Przed transferem pytano sie mnie ile zadodkow rozmrozic i co gdy ewentualnie zaden z tych 3 nie przezyje to co dalej. Decyzja calkowicie nalezala do mnie. Gdyby cos poszlo nie tak i 2 lub wszystkie 3 by obumarly klinika miala pozwolenie na rozmrozenie kolejnych zarodkow 2 lub 3 w zaleznosci od sytuacji. Po transferze na wlasna reke bralam 3x1tab NO-SPY i 3x1tab DUPHASTON i biore do dzis.
Na szczescie wszystko poszlo super i teraz jestem w ciazy. Jeszcze nie wiem ile skarbow mam pod sercem ale juz za 2tygodnie mamy pierwsze USG i wtedy zobaczymy.
Pierwszego sikanca zrobilam 8dpt i druga kreska byla bardzo bladziutka, kolejny test sikany 9dpt i juz kreseczka troszke mocniejsza i tego samego dni bylo badanie krwi i potwierdzenie ciazy:-)

Trzymam za was kciuki dziewczyny.
 
Jeśli chodzi o rozmrażanie zarodkow to wszystko powinno być uzależnione po pierwsze od was, a po drugie wzgledy praktyczne ( w zależności od tego jak są zamrożone) ja mam dwie próbki po 4 i po 5 zarodków. Tak więc muszą rozróżnić całą próbkę a niewykorzystanie ponownie zamroza.
 
Dziewczyny a czy przy antykach można brać coś osłonowo czy lepiej nie....np Asekurela czy coś podobnego. Ja po nich czuję się strasznie ociezała:(
 
Witam niedzielnie;-)
Trzymam kciuki, za wszystkie,które będą niedługo testować,aby były same pozytywy:tak::tak::tak:

Ja niestety dostałam telefon od mojej gin,że muszę zrobić jeszcze kilka badań i co za tym idzie,w tym cyklu nie podchodzimy do ivf....
W następnym też nie,bo okres świąteczny i dopiero po świętach.
Z jednej strony żałuję,a z drugiej może się powtórzy sytuacja jak z Oliwką:confused: i wyjdzie mały naturalny cudaczek:-D Tak nbardzo bym chciała
 
czesc dziewczyny jak dobrze ze mam Was jakos tak pewniej sie juz czuje :) no i niemoge sie juz doczekac jutrzejszej wizyty :) jak tam mija niedzilne polopludnie ?:)
 
reklama
*Meg*- ja tez strazsnie sie czulam po antykach , masakra ciagle glodna i wogole teraz widze roznice :) moge wytrzymac juz ze 4 godziny bez jedzienia hehe wczesniej nawet w nocy wstawalam taka glodna bylam..... bbylo mi nie dobrze i caly czas zmeczona bylam :( ale juz koniec :) ile masz dni brac te anty ?
 
Do góry