reklama

Kto po in vitro?

reklama
Moniusia niestety los jest niesprawiedliwy ,moja dawna sąsiadka ( totalna patologia ,alkohol ,sex z kim popadnie ) ledwo co po jednej ciazy sie zagoiło to juz z nastepnym była ,przez wszystkie ciąże Piła alkohol,paliła i czesto ledwo o własnych siłach do domu szła .... Brak slow [emoji17]

No to dokładnie to samo... szmacisko takie, że szkoda słów.. (w klubach nocnych też tańczy) tyle, że się dziwię, że wcześniej nie wpadła... jej siostra to od 15-tki zaczęła.. i już ma 3.STRASZNE!!!

Wierz w rozwiązanie :) w jedną czy druga stronę. Ważne żebyś wiedziała na czym stoicie. Poza tym masz plan B, a to już coś. Reszta się ułoży :*
Ja jakoś :) nie lubię czekać ;) i mały kryzys zwątpienia dziś.

To wszystko jest bardzo do dupki :(
Niecierpliwa;* ważne, że masz na co czekać :) :) :)
 
Dziewczyny mam pytanie.
Kolezanka podchodzila 1raz do in vitro prywatnie i 3 razy z programu nfz.
Jest szansa ze teraz za trzecim razem podadza jej zarodek w 2-3 dobie? Walczy o to ale nie chca sie zgodzic, a ma tylko jedna zaplodniona komoreczke. Bardzo prosze o pomoc, jak wygrac zeby podali w 2-3 dobie.
 
No to dokładnie to samo... szmacisko takie, że szkoda słów.. (w klubach nocnych też tańczy) tyle, że się dziwię, że wcześniej nie wpadła... jej siostra to od 15-tki zaczęła.. i już ma 3.STRASZNE!!!

Monika ja z kolei co chwile dowiaduje się, ze ktos z rodziny albo ze znajomych albo z pracy jest w ciazy, najgorzej ze mam bardzo duzo kuzynek i prawie zawsze któras z nich spodziewa się dziecka, juz nawet boje sie pytac kolezanek co u nich slychac bo zaraz uslysze "aaa wiesz w ciazy teraz jestem"
 
Wiem moniusiu :* ale wiesz czego chcesz, o co walczysz. I wiary w osiągnięcie celu nie wolno tracić. :* A ja wiem, że teraz może jest gorzej, ale za chwile będziesz mega szczęśliwa! Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Przynajmniej nasze dzieci będą najbardziej kochanym i wypieszczonymi :*
Kobieto Ty też masz na co czekać. Ty czekasz na rozwiązanie ja na test. A pewności w powodzenie nie ma ani tu ani tu. Dobrze o tym wiesz. Jeszcze może się okazać, że będziesz szybciej mama niż ja.
 
Wiem moniusiu :* ale wiesz czego chcesz, o co walczysz. I wiary w osiągnięcie celu nie wolno tracić. :* A ja wiem, że teraz może jest gorzej, ale za chwile będziesz mega szczęśliwa! Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Przynajmniej nasze dzieci będą najbardziej kochanym i wypieszczonymi :*
Kobieto Ty też masz na co czekać. Ty czekasz na rozwiązanie ja na test. A pewności w powodzenie nie ma ani tu ani tu. Dobrze o tym wiesz. Jeszcze może się okazać, że będziesz szybciej mama niż ja.

Wiem, wiem,ale to tak boli.. zawsze chciałam mieć dużą rodzinę.. pamiętam znajomi śmiali się ze mnie, że ja na taką nie wyglądam i na pewno nie będę miała dużo dzieci,że tylko tak gadam...... i teraz ich słowa się spełniły, ale nie dlatego, że nie chcę tylko nie mogę...Dzisiaj znajoma coś o 500+gadała, ze się opłaca mieć dzieci i do mnie"a ty na co czekasz, rób!!!"
I cały piękny dzień szlag trafił, nie wspominając o wizycie w skarbówce.

Nie bój się, szybciej na pewno nie będę.:P
 
reklama
Dziewczyny mam pytanie.
Kolezanka podchodzila 1raz do in vitro prywatnie i 3 razy z programu nfz.
Jest szansa ze teraz za trzecim razem podadza jej zarodek w 2-3 dobie? Walczy o to ale nie chca sie zgodzic, a ma tylko jedna zaplodniona komoreczke. Bardzo prosze o pomoc, jak wygrac zeby podali w 2-3 dobie.

Jesli klinika podaje zawsze pięciodniowy zarodek to bedzie cieżko ich przekonać oni idą swoim systemem ,ja walczyłam o krotki protokół i dupa ,zrobili po swojemu ,no ale niech próbuje .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry