reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wiem, wiem,ale to tak boli.. zawsze chciałam mieć dużą rodzinę.. pamiętam znajomi śmiali się ze mnie, że ja na taką nie wyglądam i na pewno nie będę miała dużo dzieci,że tylko tak gadam...... i teraz ich słowa się spełniły, ale nie dlatego, że nie chcę tylko nie mogę...Dzisiaj znajoma coś o 500+gadała, ze się opłaca mieć dzieci i do mnie"a ty na co czekasz, rób!!!"
I cały piękny dzień szlag trafił, nie wspominając o wizycie w skarbówce.

Nie bój się, szybciej na pewno nie będę.:p
Boli jak cholerę.
Ja pamiętam jak kiedyś z mężem ( choć mężem jeszcze nie byl) kłóciłam się, że chce 3 dzieci. A on ledwo na 2 się godzil ;)

Nie mów hop. A skąd wiesz, że nie będziesz mieć dużej? A o niepłodności wiedziała? Życie lubi nas zaskakiwać. I nie zawsze źle. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Zasługujesz na to. :*

Ann zaczynamy libacje? :D
 
Boli jak cholerę.
Ja pamiętam jak kiedyś z mężem ( choć mężem jeszcze nie byl) kłóciłam się, że chce 3 dzieci. A on ledwo na 2 się godzil ;)

Nie mów hop. A skąd wiesz, że nie będziesz mieć dużej? A o niepłodności wiedziała? Życie lubi nas zaskakiwać. I nie zawsze źle. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Zasługujesz na to. :*

Ann zaczynamy libacje? :D

Patrze wlasnie,kto dalby mi w mo;)de ale jakos chetnych brak,musze isc pod Aldika:)
 
Wiem, wiem,ale to tak boli.. zawsze chciałam mieć dużą rodzinę.. pamiętam znajomi śmiali się ze mnie, że ja na taką nie wyglądam i na pewno nie będę miała dużo dzieci,że tylko tak gadam...... i teraz ich słowa się spełniły, ale nie dlatego, że nie chcę tylko nie mogę...Dzisiaj znajoma coś o 500+gadała, ze się opłaca mieć dzieci i do mnie"a ty na co czekasz, rób!!!"
I cały piękny dzień szlag trafił, nie wspominając o wizycie w skarbówce.

Nie bój się, szybciej na pewno nie będę.:p

ja z kolei zawsze nie chcialam miec dzieci, ale jednak pozniej jak poznalam swojego m. to chcialam z nim zalozyc rodzine, namawiał mnie na dziecko zaraz po slubie, ale mialam 22 lata i bylam na studiach, wiec nie chcialam o tym slyszec, a teraz zaluje, bo napewno by była już ta dwójeczka, no ale wtedy nie wiedziałam. Nie bede ukrywac, ze mam teraz jakis zal do mojego partnera ze o siebie nie dbał i doprowadził się do stanu bezpłodności, mało co ostatnio ze soba gadamy, zresztą chyba oboje boimy się podjąc poważnej rozmowy na ten temat.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry