reklama

Kto po in vitro?

Natalia,Jak po transferze i gorze lekow.to mnie kluje,to mnie ciagnie,serce po estradiolu wali jak szalone,rano myslalam,ze puszcze pawia,a taraz sie pakuje i ciesz,ze jutro bede spala w moim lozku a nie na tym w hotelu,jakies ortopedyczne tu maja:-Dwszystko ok.poza tym.
No za fajnych łóżek nie ma ale czego się nie robi dla kropeczkow;)
Myślę że za te leki czekanie i wogole czeka Cię mega nagroda Annie i będą dwie grube krechy bądź wyyysoka beta która będzie tajemnica i kolejna rozroba nw kalendarzu Aniki hihi
 
reklama
Natalia :*
A te łóżka to może takie specjalne do "zachodzenia" dobre :D
No za fajnych łóżek nie ma ale czego się nie robi dla kropeczkow;)
Myślę że za te leki czekanie i wogole czeka Cię mega nagroda Annie i będą dwie grube krechy bądź wyyysoka beta która będzie tajemnica i kolejna rozroba nw kalendarzu Aniki hihi
Ja tez spie na twardym materacu .ale o deskach nie bylo mowy:-p
 
Dziewczyny którym niestety się nie udało tule was mocno... Nie poddawajcie się i walczcie dalej

Butterfly trzymam mocno zaciśnięte kciukasy za Ciebie kochana i czekam na wieści jak się czujesz mamusiu kropusia;))

Annemarie a Ty jak tam ? Samopoczucie wporzadku? Jak tam wizyta w Czechach? Koniecznie spróbuj LANGOSZY to ich bardzo dobry smakołyk polecam;))

Ewelin i Pisanka nigdzie się nie wybierajcie trzeba tu dużo osób do tańców za Ann i Westi same nie damy rady;))

Gdyby nie to,że Maleństwo jest z nami, to miałaby non stop objawy ciąży urojonej- cały czas jestem dziś głodna :-)
Mąż gada do brzucha, śpiewa, przytula się- czyste szaleństwo :-)
 
Może cos w tym jest. A najgorsze jest to że nie ma z kim o tym porozmawiać:( ja mam tylko was. Moi teście nie bardzo rozumieją temat a jak zdecydowałam się powiedziec przyjaciółce bo mowie ona mój rocznik to zrozumie ale spotkałam się z bardzo dziwna reakcja. Dla niej zajść w ciążę to nie problem. Ma 2 dzieci i teraz jedzie na antykach żeby nie zajść w ciążę. Juz wcale nie poruszam tego tematu bo mi przykro ze tak podeszla do tego:(
ja tez miałam różne przejścia ze znajomymi, tylko moi chcieli słuchać jak nie potrafili zrozumieć:-p To była szybka i skuteczna selekcja i szczerze więcej pseudo katolików miało problem z ivf, niż osoby NAPRAWDE wierzące. ZZal z powodu poronienia rozumiały koleżanki które zaliczyły wpadkę a nie te co jak ja planowały... dużo było tych paradoksów. Wtedy zrozumiałam,ze nie ważne kto co w zyciu przeszedł, tylko co ma w środku...gadaj gadaj to pomaga:-) wszystkie Cie tutaj rozumiemy. Jak już będzie po wszystkim, to zobaczysz jak bardzo na Ciebie to wszystko wpłynęło, ale będziesz silniejsza i będziesz miała to cos:-) ten dodatkowy "pryzmat", żeby patrzeć na zycie pod innym kątem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry