reklama

Kto po in vitro?

dziewczyny,tam nie ma co pekac ,bo nie ma pecherzyka,owulacji tez nie,jest zablokowana estradiolem

No nie do końca, mi lekarz powiedział, ze takie sytuacje się zdarzają w ok 20% przypadków, ze pęcherzyk może urosnąć mimo brania estrofemu. Mi się tak przydarzyło... w 13 dniu na cyklu sztucznym okazało się, ze najprawdopodobniej dwa dni wcześniej miałam owulke i zrobiła się torbiel krwotoczna po pękniętym pęcherzyku. Badania progesteronu ja potwierdziły.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
No nie do końca, mi lekarz powiedział, ze takie sytuacje się zdarzają w ok 20% przypadków, ze pęcherzyk może urosnąć mimo brania estrofemu. Mi się tak przydarzyło... w 13 dniu na cyklu sztucznym okazało się, ze najprawdopodobniej dwa dni wcześniej miałam owulke i zrobiła się torbiel krwotoczna po pękniętym pęcherzyku. Badania progesteronu ja potwierdziły.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom

wszedzie zdarzyc moze cos nieprzewidzianego przez lekarza,fakt jest ze ta owulka i pecherzyk do niczego nie sa przydatne.Robi sie w takim momencie krio? bo teraz ja nie wiem;)
 
Kochana,ja 1,5 roku temu ,wiedzialam tylko co to znaczy icsi, dzisiaj niestety moglabym ksiazke napisac.Nie ma za co przepraszac,to chyba nic zlego ,ze sie wszystkiego nie wie.:):):)
Ann ja byłam przekonana, że on sam musi pęknąć do crio. Bo jak teraz miałam świeżaka to owszem brałam, żeby pęknął. No ale czasami zdarza się, że cos można pokręcić.
Teraz przejrzałam papiery i okazuje sie, że jak szłam długim protokołem to owszem dali mi na pęknięcie. Ale poprzednie 2 transfery do crio nic nie brałam :)
 
5 dni a zawsze był punktualny nawet po transferze.

Napisane na HTC Desire 620 w aplikacji Forum BabyBoom

u mnie po transferze,zawsze bylo wszystko do gory nogami,dopiero nastepna @ sie normowala.Wg.lekarzy @ ktory przychodzi tez po 30-35 dni nie jest podobno jeszcze niczym odbiegajacym od normy. Ja mam np. tak ,ze jak o tym nie mysle to przylazi wtedy kiedy powinna,a jak czekam bo wszystko jest pod nia ustawione i sie stresuje bez konca ,to zawsze robi mnie w konia.;)
 
Ann ja byłam przekonana, że on sam musi pęknąć do crio. Bo jak teraz miałam świeżaka to owszem brałam, żeby pęknął. No ale czasami zdarza się, że cos można pokręcić.
Teraz przejrzałam papiery i okazuje sie, że jak szłam długim protokołem to owszem dali mi na pęknięcie. Ale poprzednie 2 transfery do crio nic nie brałam :)
Jasne ,bo dlugi protokol,po ktorym jest punkcjai transfer,to inna para kaloszy;)a do krio mozna podchodzic na naturalnym cyklu i na sztucznym.Tylko ze ty juz masz zaplodniona komorke,wiec jedyne co ona ma zrobic to sie ladnie zakopac:)
 
wszedzie zdarzyc moze cos nieprzewidzianego przez lekarza,fakt jest ze ta owulka i pecherzyk do niczego nie sa przydatne.Robi sie w takim momencie krio? bo teraz ja nie wiem;)

Mi wtedy odwołali :(
Ale to chyba przez to, ze ta owulke juz była, do końca nie wiadomo kiedy... A od tego zależny jest dzien podania zarodka.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry