reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pisanko powiem Ci, ze moja babcia ma cukrzyce i bierze zastrzyki 5 razy dziennie :/ jak ja brałam swoje to po tygodniu juz miałam dosc, wiec nie mamy tak najgorzej.
A co do spania to ja wstaje codziennie o 6 rano i jeszcze w nocy do młodego, ale ostatnio mam juz dosc i przeczekuje jego płaczki, najczesciej pomarudzi w nocy z 20 min i spi dalej, a jak ja do niego wstaje to juz przed kolejne 2 godziny nie moge zasnac :/
 
Czy LUTEINA 100mg (dopochwowa) to jest to samo co LUTINUS 100mg? Czy można bez obaw stosować te leki zamiennie, tj. zamiast LUTEINY100 - 2x2 tabletki dziennie dopochwowo stosować LUTINUS100 - 2x2 tabletki dziennie dopochwowo?

Jedna tabletka Luteiny 100 mg i Lutinusa 100 mg zawiera w swym składzie po 100 mg substancji czynnej (progesteronu), wydaję się więc, że można stosować obydwa leki zamiennie we wspomnianej przez Panią dawce. Nie wiadomo jednak czy oba leki się tak samo wchłaniają, ponieważ z tego co nam wiadomo nikt nie robił porównawczych badań tych dwóch leków.

Producenci zalecają nieco inne dawkowanie leku po zapłodnieniu in vitro:Lutinus 3x100 mg, Luteiny 100 mg 300-400 mg na dobę. Cytat z ulotki dla pacjenta: ”Luteinę 100 mg w programach zapłodnienia in vitrostosuje się 150 do 200 mg progesteronu 2 razy na dobę dopochwowo. Leczenie kontynuuje się do 77 dnia po transferze zarodka. Zakończenie terapii powinno następować poprzez stopniowe zmniejszenie podawanej dawki leku.” „(Lutinus) Zwykle dawkę 100 mg podaje się bezpośrednio do pochwy trzy razy na dobę, zaczynając w dniu pobrania komórki jajowej. Jeśli ciąża zostaje potwierdzona, to podawanie leku Lutinus należy kontynuować przez 30 dni.”

Ostateczną decyzję o rodzaju preparatu i dawkowaniu przy zastępowaniu jednego preparatu drugim powinien podjąć Pani lekarz.

Embriolog nOvum
 
Pisanko powiem Ci, ze moja babcia ma cukrzyce i bierze zastrzyki 5 razy dziennie :/ jak ja brałam swoje to po tygodniu juz miałam dosc, wiec nie mamy tak najgorzej.
A co do spania to ja wstaje codziennie o 6 rano i jeszcze w nocy do młodego, ale ostatnio mam juz dosc i przeczekuje jego płaczki, najczesciej pomarudzi w nocy z 20 min i spi dalej, a jak ja do niego wstaje to juz przed kolejne 2 godziny nie moge zasnac :/
Te zastrzyki to masakra :( spanie to samo :p człowiek powinien mięc jakieś zapasowe baterie :)
 
Te zastrzyki to masakra :( spanie to samo :p człowiek powinien mięc jakieś zapasowe baterie :)
Oj tak, bateria zapasowa by sie przydała. A co dopiero bedzie pózniej ? Ja staram sie przyzwyczajać spać na lewym boku, ponoć zalecane. Ale nie wyrabiam całą noc. Zwykle spałam na brzuchu a teraz jest to już niemożliwe wiec cieżko. Ok 1 budzę sie na we i tak do 4 sie kręcę. A ze mój M wstaje o 5 do pracy to już mam po spaniu. Ponoć jak brzusio jest już duży i Dzidzia sie wierci to już wogóle masakra ze spaniem. Myśle ze zaczniemy sie wysypiać jakoś po jego komuni :)
 
reklama
Oj tak, bateria zapasowa by sie przydała. A co dopiero bedzie pózniej ? Ja staram sie przyzwyczajać spać na lewym boku, ponoć zalecane. Ale nie wyrabiam całą noc. Zwykle spałam na brzuchu a teraz jest to już niemożliwe wiec cieżko. Ok 1 budzę sie na we i tak do 4 sie kręcę. A ze mój M wstaje o 5 do pracy to już mam po spaniu. Ponoć jak brzusio jest już duży i Dzidzia sie wierci to już wogóle masakra ze spaniem. Myśle ze zaczniemy sie wysypiać jakoś po jego komuni :)
Ja to samo na lewym ale przekrecam się na brzuch :/ dzisiaj to chyba rekord pobilam w ilości kręcenia się w łóżku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry