reklama

Kto po in vitro?

reklama
Łatwo sie tak mówi ;( ja jestem życiowa pesymistka i jak cos idzie niepomyślnie to zaraz sie nakręcam i dołuje ;(
Nic sie latwo nie mowi - mi tez nie udalo sie za 1 razem przeciez. Tylko ze nic Ci nie da robiac tutaj co drugi wpis ze nie wiem czy jechac dzisiaj czy jutro , ze gdzies tam sie naczytalas...Moim zdaniem nie ma sie co na krecac ani na pozytyw ani na negatyw. Zajmij sie tak dzisiaj czyms zeby czas zlecial do jutra i tyle , wytrzymalas tyle to i wytrzymasz do jutra - no chyba ze bylas dzisiaj juz na krwi.
 
A swoją droga to zastanawiam sie nad tym ze skoro u nas czynnik męski to czemu dłużej nie potrzymali tych zarodków żeby sprawdzić czy bedą sie dobrze rozwijać skoro maź ma wadliwe nasienie ;(

U nas też jest czynnik męski i miałam zarodki podane w 3 dobie. Dziewczyno ty zwariujesz jak bedziesz tak caly czas to analizowała. Moim zdaniem nie ma sensu iść dziś na bete. Tyle w tej sprawie. A jak pojdziesz to tylko bedziesz sie niepotrzebnie stresować ze za mało urosła. Słuchaj lekarza i czekaj do jutra. Jajka przecież nie zniesiesz przez jeden dzień!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry