reklama

Kto po in vitro?

Lile ja mam cały czas tego samego lekarza, ale akurat podczas rozpoczecia stymulacji byl na wakacjach, wiec bylam u innego, ale oni razem pracuja i wiem, ze w trakcie urlopów sie "wymienaja" pacjentkami ;p zreszta transfer czy punkcja wypadaja nieraz w weekend i wtedy zalezy ktory ma dyzur.
 
reklama
Lile, ja miałam cały czas tę samą lekarkę, tylko raz przyjął mnie inny lekarz (w czasie jej urlopu), ale to było zwykłe usg w czasie brania gonapeptylu i lekarka już wczesniej ustaliła z nim, ze jezeli bedzie ok, to przepisze mi recepty i zacznę stymulację zgodnie z jej wytycznymi
 
hmm.. bo u mnie to wygląda tak "to jest naprawdę ciekawy przypadek, dr X powinien to zobaczyc, koniecznie. niech się pani do niego umówi na następną wizytę, ja też z nim pogadam". Już chyba 5ty raz takie coś.. o_O
 
West boje sie ze nawet teraz rodzina by porównywała dziecko poczete naturalnie do tego z in vitro, a co dopiero dzieci, szczegolnie rodzenstwa lubia rywalizowac ze soba i nigdy bym nie chciała usłyszec pytania "mamo, a czemu ja jestem z probowki a moj brat nie?"
 
hmm.. bo u mnie to wygląda tak "to jest naprawdę ciekawy przypadek, dr X powinien to zobaczyc, koniecznie. niech się pani do niego umówi na następną wizytę, ja też z nim pogadam". Już chyba 5ty raz takie coś.. o_O
Ja mam 1 główna i 2 gówniana :laugh2: 1 to jakby prowadzi a czasem ta 2 robi usg przy kontroli jak moja ma wolne. Decyzję o tym jak i czym mnie stymulować podejmuje komisja ( kilku mądrych specjalistów podobno )
 
West boje sie ze nawet teraz rodzina by porównywała dziecko poczete naturalnie do tego z in vitro, a co dopiero dzieci, szczegolnie rodzenstwa lubia rywalizowac ze soba i nigdy bym nie chciała usłyszec pytania "mamo, a czemu ja jestem z probowki a moj brat nie?"
Twoja w tym głowa żeby dziecko uświadomić. I jedno o drugie. :) gdybyś tfu tfu dziecko chore urodziła tez było by gorsze ? Jak byś zdrowemu przedstawiła? :)
I błagam z jakiej probowki? Nienawidzę tego stwierdzenia. W większości z szalki petriego. A tak w ogóle to z macicy. :p
 
haha Ewunka, ja też mam komisję :D jak mają jakieś decyzje podjąć to też biegają i konsultują między sobą - normalnie jestem dobrem wspólnym kliniki..

a z tymi pytaniami dzieci to ja bym się nie bała - generalnie dzieci tak nie myślą, to raczej specjalność dorosłych.
 
haha Ewunka, ja też mam komisję :D jak mają jakieś decyzje podjąć to też biegają i konsultują między sobą - normalnie jestem dobrem wspólnym kliniki..

a z tymi pytaniami dzieci to ja bym się nie bała - generalnie dzieci tak nie myślą, to raczej specjalność dorosłych.
To moja komisja ma 14 dni żeby podjąć decyzję Hiszpania tu wszystko można zrobić jutro
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry