Hej Dziewczyny,
Właśnie wróciłam od lekarza i mam doła strasznego. Do transferu nie dojdzie- udało mi się wyhodować tylko 2 komórki

Jestem załamana- przepłakałam całą powrotną drogę. Nie spodziewałam się tak kiepskiego wyniku, zwłaszcza że moje AMH nie jest tragicznie niskie- mam 1.08.Jestem w szoku, bo stymulowałam się Puregonem- dawka od 200 do 250j. Pół roku temu na clostilbegyt moje jajniki reagowały dużo lepiej- miałam po 2, 3 pęcherzyki po 1 tabletce (na dobę). Po Femarze też nie było źle- 2 pęcherzyki dojrzałe. Nie wiem co dalej robić. Ginka zaproponowała mi mrożenie jajek i wykorzystanie ich za 2-3 miesiące przy kolejnej procedurze. Zastanawiam się czy zrobić tak jak ona zaproponowała czy może w tym miesiącu IUI? Przeraża mnie to, że mam czekać kolejne miesiące bez gwarancji, że następnym razem będzie lepiej. Dziewczyny poradźcie coś proszę. Może jak odczekam te kilka miesięcy to reakcja na stymulkę będzie lepsza? Może powinna mi zmienić leki? Mówiła coś o włączeniu menopuru.