Powiem Wam, że testy sikane są do d...y ;P zrobiłam wczoraj jeden, patrzę... hmm nic! wyrzuciłam do kosza, mąż oczywiście już się przejął... Po godzinie wyciągam, patrzę: jest druga kreska, blada bo blada ale jest. Pomyślałam - zrobię rano, pewnie będzie lepiej. Zrobiłam dziś rano. Nie dość, że nie wyszło po przepisowych 5 minutach, to po 30 minutach to tylko jakiś zarys się pojawił tej drugiej kreski. Kontrolna też blada strasznie. W domu już prawie panika. Przełamałam opory i pojechałam rano do kliniki i na własne życzenie zrobiłam drugi raz betę. Położne w śmiech, bo nie pierwsza jestem taka spanikowana, ładnie pobrały i z uśmiechem na ustach zaprosiły mnie popołudniu
No to czyli się dowiemy, jaka będzie beta 12dpt 