reklama

Kto po in vitro?

reklama
No właśnie nie. U mnie w klinice takich wymogów nie ma, a pacjentki w ciążę zachodzą. Ja się naczytałam o tych zakazach i obostrzeniach, zastosowałam się, a okazało się, że niepotrzebnie, bo oni tego nie wymagali ani podczas punkcji, ani podczas transferu.
Powiedzieli mi, że to są jakieś bzdury i nie ma takich obostrzeń, a ja mam się po prostu dobrze czuć. Znów wychodzi na to, że co klinika, to inne zasady, nie ma jednych uniwersalnych :)

U nas paznokci nie kazali malować do punkcji. A przy transferze nie wolno było perfum. Ja sie zastosowałam ale uważam że jak ma być dobrze to i tak będzie. Teraz już trzęsę portkami i myśle co by tu zrobić żeby się udało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry