reklama

Kto po in vitro?

U mnie dalej spokój. W nocy mnie delikatnie bolał brzuch,ale nie tak żeby Nospe brać. Korzystamy z bycia nad morzem, spacerujemy z Małżem, odpoczywamy, dużo śpię :) i czekam cierpliwie na środę,wtedy zrobię betę.

Co do warunków przy transferze to u mnie tez nie mówili ani słowa o makijażu, perfumach czy malowaniu paznokci.
 
reklama
katherina &&&&&
Dziękuję za kciukaski :* Powiem wam, że już się nie mogę doczekać, najgorsze będzie te czekanie do wieczora na wynik. Ja wielki śpioch dziś się obudziłam już o 5,30 na siku i już było po spaniu. Teraz jem śniadanko, piję kawkę i lecę na betę :D.
A wydaje mi się czy ktoś jeszcze miał dziś betować?

Jajaja ... Wlasnie czekam w kolejce na betę.... Trzymam kciuki za Ciebie kochana
 
No właśnie nie. U mnie w klinice takich wymogów nie ma, a pacjentki w ciążę zachodzą. Ja się naczytałam o tych zakazach i obostrzeniach, zastosowałam się, a okazało się, że niepotrzebnie, bo oni tego nie wymagali ani podczas punkcji, ani podczas transferu.
Powiedzieli mi, że to są jakieś bzdury i nie ma takich obostrzeń, a ja mam się po prostu dobrze czuć. Znów wychodzi na to, że co klinika, to inne zasady, nie ma jednych uniwersalnych :)
U mnie też nie było takich wymogów, ani przy pinkcji ani przy transferze. U nas było tak,pewnie u każdej z Was też, że cały czas byłam monitorowana przez anestezjologa (ciśnienie, ekg itp),pewnie stąd brak wymogu co do stroju,perfum,paznokci itp.
Ale po transferze fakt,już był zakaz gorących kąpieli. Tylko jakiś letni prysznic.

Napisane na SM-G900F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry