reklama

Kto po in vitro?

reklama
Masz racje...ja jak zobaczylam krew to zamarlam...gdyby odruch oddychania nie byl bezwarunkowy to w tamtym momencie zapomnialabym zeby oddychac...motylku a co twoj lakarz na to? Moj podniosl mi progesteron...
Ja też zamarłam :( Dziś nasza pierwsza rocznica ślubu, nie takich niespodzianek się spodziewałam :(
Krwawienie na razie ustało. Wizytę mam dopiero o 18, ale u innego lekarza, do mojego na dziś już się nie udało dostać. Mój progesteron z piątku to 10,17- lekarz powiedział wtedy, że jest ok i mam nie zwiększać leków. Zobaczymy, co wyjdzie dzisiaj.
 
reklama
Jestem Ewcia. Biorę nospę, leżę i czekam na wizytę. Gdy czytałam przez ostatnie dni te wszystkie historie na forum, to się bałam, że też zacznę krwawić i niestety zaczęłam :( Staram się myśleć pozytywnie, ale jeśli jeszcze raz mama, mąż albo teściowa zadzwonią z pytaniem czy byłam już siku i czy krwawię, to wpadnę w szał :-\
Cieszę się, że Twoje jajka rosną :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry