reklama

Kto po in vitro?

Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom[/QUOTE]
Małgosiu wiem co czujesz, bo przez 2 ostatnie stymulacje właśnie tak miałam. 2 stymulacja 1 zarodek nic. Teraz 2 zarodki został z nami jeden - do tej stymulacji podeszłam tak od niechcenia. Nie wierzyłam, że się uda. Nie dość, że 3 komórki były dojrzałe to z tego tylko 2 się ładnie zapłodniły. Trzeba się wypłakać, bo to pomaga wyrzucić z siebie cały smutek. Ale później podnieść głowę i wierzyć, że się uda

Wiem i wierzę :-) :) wczoraj miałam słabszy dzień - a i takie sie zdarzaja w naszej walce o dzidzie - same dobrze o tym wiecie - niestety .. dziś już jest lepiej - przepraszam jesli bylam wczoraj zbyt męcząca :baffled:
 
reklama
Małgosiu, szczęścia nie da się oszacować w cyferkach. Odkąd staram sie o malucha wielokrotnie sie o tym przekonałam. No bo jak inaczej wytłumaczyć sobie, że spełniają sie marzenia przy szansach cieńkich jak ten włos, podczas gdy innym, z wielokrotnie pewniejszym wyliczonym statystycznie szczęściem zostaje smutek. Pozostaje nam wierzyć, że się uda, nawet kiedy usłyszymy cos, przez co po prostu trzeba zasmarkać sweter albo dwa.

I przepraszam, ze przekręciłam Twoje imię rano


Koniczynko :) bądź tą moją szczęśliwą czterolistną :happy2:
 
No i d..A została tylko jedną blastka:/ A jednej nie opłaca się wysłać do badania... I teraz trzy miesiące postoju do następnej stymulacji...

Bardzo mi przykro :(
W dodatku te 3 miesiące czekania. Może wykombinuj sobie jakieś zajęcia sportowe w tym czasie. Tak po prostu żeby nie zwariować. Łatwiej myślec pozytywnie i nie wpadać w dołki jak się człowiek wyszaleją...wiem po sobie, dlatego zapisałam sie na naukę pływania.
 
reklama
Koniczynko :) bądź tą moją szczęśliwą czterolistną :happy2:

four-leaf-clover-1318889262wsA.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry