Czesc dziewczyny,
Dawno mnie nie było, jak tylko wróciłam do pracy to czas mi szybciej płynie i nie mysle o ostatniej porażce. Chciałam sie Was poradzić, jestem w drodze do Warszwy na scratching i mysle o co mam pytać Panią dr...? Dlaczego tego scratchingu nie zrobiła albo nie proponowała po pierwszym niepowodzeniu? Mam zamrożone dwa zarodki i w październiku będziemy podchodzić trzeci raz wiec chciałabym zeby teraz zrobili wszystko co mogą. Niestety nie wiem co wiecej moga zrobić

możecie mi jeszcze podpowiedzieć, co oprócz długiego, krótkiego protokołu, scratchingu, naciętych otoczek i podaniu raz jednego a raz dwóch zarodków zrobić.
Z góry dziekuje za dobre rady
Buziaki