reklama

Kto po in vitro?

reklama
Witajcie ;) to może ja trochę pomarudze ; ( dzisiaj 5dpt a ja czuję że znów się nie udało ; ( brak jakichkolwiek objawów tak jak za pierwszym razem (wiem ze obiawy nie muszą wystapic) ale czuje ze nic z tego nie będzie ; ( biorę nospe 3x dziennie bo czasem mam takie pobolewania brzucha ale tak to nic :( nawet lutinusa trudno mi aplikować bo tam strasznie ciasno i sucho ; ( przepraszam za wyrażenie ale nie mam żadnego śluzu poza tą tabletka która tam się rozpuszcza ; ( ciężko mi ją aplikować bo Paluch trudno wlazi ; ( któraś tak miała imimo to udało się?

Kaczorku ja nie miałam żadnych objawów :) nawet jak zrobiłam dwie bety i były wysokie, to dalej nic [emoji8] nie nakręcaj się, objawy mogą być ale nie muszą, to samo z plamieniem przy zagnieżdżeniu. Nie ma reguły - trzeba wierzyć że się uda :) Dobrze będzie!!!


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Obserwuję forum od dłuższego czasu, ale dopiero dziś zdobyłam się na wpis...czytam o Was dziewczyny i waszych historiach i każda z was podziwiam z osobna. Dążenie do naszego marzenia jest czasami trudniejsze niż nam się wydaje, ale wierzę z całych sił, że zarówno mi jak i wam wszystkim uda się!!! Moja historia jest dluuugaaaa, najważniejsze jednak jest to, że wreszcie dotarła do momentu kiedy mam w brzuszku upragnioną blastkę! Myślałam, że to będzie prostsze, ale dopiero teraz mam jazdę w głowie...ciągle pytania, co mogę robić czego nie żeby nie zaszkodzić, co robić żeby pomóc?? Czytam tak, i każda z was ma swoje osobiste doświadczenia, chętnie wysłucham rad bardziej doświadczonych;) myślę,że z wami będzie mi łatwiej:))
 
reklama
Obserwuję forum od dłuższego czasu, ale dopiero dziś zdobyłam się na wpis...czytam o Was dziewczyny i waszych historiach i każda z was podziwiam z osobna. Dążenie do naszego marzenia jest czasami trudniejsze niż nam się wydaje, ale wierzę z całych sił, że zarówno mi jak i wam wszystkim uda się!!! Moja historia jest dluuugaaaa, najważniejsze jednak jest to, że wreszcie dotarła do momentu kiedy mam w brzuszku upragnioną blastkę! Myślałam, że to będzie prostsze, ale dopiero teraz mam jazdę w głowie...ciągle pytania, co mogę robić czego nie żeby nie zaszkodzić, co robić żeby pomóc?? Czytam tak, i każda z was ma swoje osobiste doświadczenia, chętnie wysłucham rad bardziej doświadczonych;) myślę,że z wami będzie mi łatwiej:))


Witaj Zojkazojka!
Ja też tu od niedawna, dołączyłam krótko przed transferem. I tak samo jak Ty - myślę, że razem nam łatwiej!
Mąż mnie wspiera, mama też, ale tylko inne kobiety, które przechodzą przez procedurą wiedzą, jak to naprawdę jest.
Ile dni po transferze jesteś?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry