reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny a powiedzcie mi czy te leki po transferze to trzeba brac do końca ciązy i wizyty jakoś częstrze u lekarza sa czy tylko na poczatku sa leki a potem juz jest jak w normalnej ciąży no i doświadczone staraczki powiedzcie czy lepsze statystyki sa po in vitro na swieżo czy po mrozaczkach bo słyszałam, że czasami rozmrozony zarodek nie nadaje sie do in vitro a nasz lekarz powiedział, że raczej nie ma to znaczenia, że sa te mrozaczki takie jak świezynki.

Ja to nie wiem boje sie, że ewentualnie gdy in vitro nie wyjdzie to np mrozaczki będa do luftu po odmrozeniu i trzeba będzie on dowa jechac z in vitro a przecież tanie to nie jest :( sory za moje pytania, ale jestem na poczatku drogi a przy kolejnym tfu tfu in vitro będę napewno juz mądrzejsza.

Mam świadomośc, że tylko nielicznym wychodzi za 1 razem. A tak to potrzeba kilku prób.
Nie wiem jak ja psychicznie to zniose.

Też czekam na wizyte jak na zbawienie, ale staram sie nie ekscytować za bardzo bo wiem,że długa droga przed nami
 
reklama
Roxii, Ja bralam gonal przez 10 dni. Pod koniec bylam juz zmeczona ta stymulacja ale , to glownie ze wzgledu na to, ze strasznie bolaly mnie jajaniki. Wyraznie czulam,ze tam niezle sie dzieje. Najlepsza pozycja , to byla siedzaca lub lezaca. CHodzac ,czesto odczuwalam dyskomfort i klucia.A Ty jak sie czujesz? ktory juz dzien bierzesz Gonal? Trzymam kciuki za owocne plony :)
dwie_poziomki, witaj wsrod nas :biggrin2:
 
anna przykro mi :((( tule mocno

meg czy ty sie leczysz w Krakowie ????

sylha zawsze trzeba miec nadzieje ze sie uda :)))) a co nas nie zabije to nas wzmocni :))) wiec powodzenia :)))

dwie poziomki mnie lekarz tez powiedzial ze wsumie nie ma duzego znaczenia czy to mrozaki czy swieze zarodki... tak czy tak na swiezych mi sie nie udalo... wiec sama czasem zadaje sobie pytanie co nie jest tak ze nie chca ze mna zostac zarodeczki mam cicha nadzieje ze teraz sie uda... ale tez nie nastawiam sie na pewniaka bo nie chce potem przezywac tego co po ostatnim transferze poprostu probuje do tego podejsc z lekkim dystansem ALE NADZIEJE ZAWSZE TRZEBA MIEC :))) ja jak podchodzilam do pierwszego in vitro to nie mialam zielonego pojecia o tym ze moze sie nie udac albo o jakis hiperkach a teraz im wiecej wiem tym glupsza jestem powodzenia kochana

dziewczynki ja dopiero 31.01 jade do lekarza i wszystko bede wiedziec po wizycie, wsumie na luty zabralam sobie urlop zeby nie przynosic zwolnienia, zobaczymy co bedzie to moje ostatnie sniezynki ale juz wymyslilam ze jak sie nie uda to troche poprobuje na stymulacjach samych i chocbym miala stanoc na rzesach to bede miec malenstwo :)))) i dziekuje za tego emaila do siostr przyslaly mi list i pasek sw. Dominika :))))
 
Ostatnia edycja:
dwie_poziomki - skutecznosc z mrozakow jest okolo 2 razy mniejsza niz ze swiezynek. tak niestety jest i jak lekarz ci mowi ze nie ma znaczenia czy swiezynki czy mrozaki to glupoty gada takie ze szok. co wiecej, nawet jesli masz swieze podejscie a tylko korzystasz z mrozonego nasienia to juz jakosc zarodkow jest gorsze. gdy wszystko swieze - wtedy najlepsze
 
Roxii- ja brałam 150 jednostek Gonalu przez 10 dni. ( o ile dobrze rozumiem te moje papiery, bo juz nie pamietam). Tez mi sie strasznie dłużyło i chciałam to mieć już za sobą ... a po roku już nic z tego nie pamiętam ... więc chyba nie było aż tak źle :-). Myśl o tym, że z każdym dniem jesteś bliżej celu!!!
Dwie poziomki - Lolitka ma racje, ale pamiętaj, ze nawet jeden mrozaczek ( ze świeżego jajeczka i mrożonego nasienia) ma szanse! U mnie tak było... i teraz już jestem spakowana na porodówkę :-) . Mam nadzieję, że dodałam Ci trochę otuchy ... bo zawsze jest jakaś szansa!
 
Ostatnia edycja:
mi mi - tak ja leczę się w Krakowie

palu - czyli w którym teraz jesteś dniu cyklu? aa no i endo przy crio powinno mieć właśnie około 14???? bierzesz jakieś leki???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry