reklama

Kto po in vitro?

Roxii- widzisz kochana super wieści i niepotrzebnie się stresowałaś, teraz czekamy kiedy transfer:-D
Joweg- no to niezłe buty, ale pamiętasz dokładnie co podpisywaliście?!?!?!Tam na każdą pierdołe trzeba podpis, wiem bo sama tam pewien czas żyłam, a mój M spędził tam 22lata:szok:, poza tym pamiętaj takie kliniki mają rzesze adwokatów, radców prawnych więc zaopatrz się najpierw w dobrego adwokata zanim z czymkolwiek wystąpisz
 
reklama
sylha- nic nie podpisywalismy u nich tylko przeed transferem papierek ze wyrazamy zgode przed punkcja i nic wiecej .

roxii- bo nie mozna bo to juz jest rozwiniete do blastocyty i nie mozna tak samo jest z adopcja zarodkow tez nie mozna .....

ala_36- ja mialam dane 3 dniowe :) trzymam kciuki kochana :)bedzeo dobrze :d
 
reklama
sylha- to lekarka nas oklamala ze oni sie dowiadywali w ubezpieczeniu ze nam nie pokryja a powinni dac nam ten swistek i sami powinnismy wniosek zlozyc w ubzepieczeniu o pokrycie kosztow oni nawet nie poweidzieli ze takie cos jest wogole !!!! ze tak trzeba powiedzieli ze musimy prywatnie bo jestesmy za mlodzi ...... a w ubezpieczeniu niema problemu , probke krwi meza zgubili tez , to moze moje zarodki tez ? a jezszce facet w ubezpieczeniu powiedzial ze on im wysyla te druki dla pacjetow a oni ani slowa....mysla ze dorwali frajerow!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry