Nie jestem w domu i nie spojrze teraz w wyniki, dokladnie nie pamietam, ale plemniki caly czas na jednym poziomie ok. 1,5-3 mln (chyba). Lekarz mowil, ze takie wahania roznicy nie robia i i tak kwalifikujemy sie od razu do in vitro, powiedzial tez, ze jezeli po 3-6 m-cach nie bylo poprawy, to juz nic sie nie zmieni. Ja uwazam, ze mozna byloby jeszcze cos pobadac. Ale z tym czekaniem na plemniki tez schodzi, a lata leca. W tamtym roku zaszlam naturalnie w ciaze, ale nie wyszlo. W zasadzie na pierwszym czy drugim usg lek powiedzial, ze slabo sie rozwija i zaraz byl koniec. W listopadzie mialam punkcje, a transfer dopiero teraz, bo moje endo bylo brzydkie do tego stopnia, ze musialam miec histeroskopie operacyjna. Okazalo sie na szczescie, ze to nic powaznego, cos jakby jakis smiec, nawet obeszlo sie bez skrobania. Czekala na nas zamrozona ladna blastocysta. W dniu transferu juz wychodzila z otoczki i poki co wszystko idzie w dobrym kierunku, w pon ide na usg.
Napisane na iPhone w aplikacji
Forum BabyBoom