reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzwonili. Mi sie niestety nie udalo. Wynik negatywny. Mam odstawic Utrogest. Nie beda mi powtornie bety badac. Cos czulam, ze to krwawienie to nie jest dobry znak. No cóż, jednak wolalam byc nieswiadoma.

Napisane na SM-A510F w aplikacji Forum BabyBoom

[emoji17]przykro mi


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
Dzięki ze pytasz [emoji846] fizycznie ok choć te zastrzyki z fraxiparyny są okropne tępe igły jak nie wiem , gorzej psychicznie za trzy dni transfer i zaczynam świrować . Pluje jadem na wszystkich z tych nerwów . Myślałam ze jak to już któryś raz to będzie łatwiej ale wcale tak nie jest [emoji20]brak mi wiary ze się w końcu uda. A jak u Ciebie ?


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Kochana glowa do góry. Uda się musisz w to uwierzyć. A to ze wszystkim się dostaje to nie tylko stress ale też hormony i jest to całkiem normalne. Minie to i będzie ok. Spróbuj poszukać odprężenia i relaksu. Jak masz możliwość to polecam skorzystać z masażu, mi daje mega odprężenie. A ja czekam na wizytę. Za tydzień będę wiedziała jak to u mnie będzie wyglądać. Póki co czekam na @ bo się opóźnia dwa dni, ale test zrobiłam i wyszedł negatywnie. Do września próbujemy naturalnie, może cud się zdarzy.
 
Dziękuję za miłe przyjęcie :) już wiem że dwie z Was leczą się w Poznaniu i może będą mi mogły kogoś doradzić.
Na razie nie mam co wpisać w Wasz kalendarz ale może po wakacjach jak już wystaruje ;) Póki co za wszystkie tu dziewczyny trzymam kciuki i przeżywam wszystko razem z Wami. Bo przyznam się że ok 3 tys wiadomości przeczytałam (od początku kwietnia) z tego forum by mniej więcej Was poznać ale tyle tu się dzieje że nie sposób wszystko zapamiętać.
Też zaczynam po wakacjach.
 
Bardzo mi przykro :-(
Tez to przeżywałam wczoraj... dziś wyrzuc z siebie cały ten smutek i żal a od jutra walcz od nowa.
W końcu uda się nam wszystkim :-)
Najpierw to musze sobie to wszystko jakos poukladac, gdzies w głębi nie dopuszczalam do siebie tego, ze moze sie nie udac, nawet prace rzucilam, byle tylko szanse zwiekszyc na zdrowa ciaze i jej nie stracic.
Przykro mi.wyplacz sie mi to pomoglo
Nawet nie bardzo mam mozliwosc sie wyplakac, bo moj tato przyjechal, a on nic nie wie. Ale ciezko jest lzy powstrzymac. Jeszcze wczoraj myslalam ze gdyby ewentualnie sie nie udalo to bede to w stanie przyjac z ograniczona iloscia emocji - ale sie mylilam.



Bardzo dziekuje wam wszystkim za wsparcie.

Napisane na SM-A510F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry