reklama

Kto po in vitro?

Lola ale wieści -dwa bijące serduszka-będzie dobrze:tak:Jeszce raz Gratulacje!!!
Ika witaj i powodzenia!!!
Sylha cudowny prezent miałaś urodzinowy:-)
Katee ja też podchodząc do ivf miałam nadwagę i do tego ja mam 164cm więc u Ciebie nie jest zle.Odzywaj się jutro po wizycie.
 
reklama
ika9 - mnie nie kazali leżeć. praktycznie zaraz po transferze kazali mi wstać i iść. wolnego z pracy tez nie kazali brać ale wzięłam. postanowiłam sobie trochę poleżeć ale już mnie nosi wiec idę po zwolnienie lekarskie i zanieść do pracy.
 
zupelnie Cie rozumiem. za pierwszym razem lepiej sie czulam i wyhodowalam 12, a teraz czulam sie napompowana do granic i wyszlo tylko 7, potwornie bylam rozczarowana
 
marcikuk - to teraz chodzisz do pracy?, mi lekarz kazal pozostac w domu ok. 3 dni po transferze, ale zwolnienie wzielam do konca tygodnia i do pracy ide w poniedzialek
a testy mamy w czasie swiat ;)
 
Sylha...sto lat sto lat, niech zyje nam!!! kochana cudowny prezent od losu dostalas...gratuluje :-)

masia...zaciskam kciuki za ciebie i twoje maluszki! &&

tak sie zastanawiam nad tym czy lepiej wziasc jednego maluszka czy moze lepiej dwa...kiedy jest wieksze prawdopodobienstwo zostania z mamusia?:rofl2:
ja nie wiem czy z dwojka bysmy sobie poradzili
 
miska 126 - teraz jestem w ostarawie w gynecentrum, polecam, bardzo o mnie dbaja
natomiast w polmedzie same konowaly, co chwile zmiana lekarza(na zmiane DR SIEJKOWSKI I ELIAS) jeden nie wiedzial co ustalil drugi, wiecznie czekanie w kolejkach, gabinet 8 metrow kwadratowych, zero intymnosci i emaptii ze strony lekarzy, zastanawialam sie gdzie oni robia tam in-vitro i to jeszcze za taka kase, tak mnie prowadzili, ze szkoda gadac, bole mialam po inseminacji, to panienka z recepcji (wiecznie zajmujaca sie jedynie swoimi paznokciami) zbagatelizowala sprawe; polmed to dla mnie porazka, nie polecam, bo biora kase a nie maja pojecia o in-vitro, czlowiek ma pojecie jak zaczyna leczyc sie w dobrej klinice
 
reklama
ika mnie ogolnie ten brak miejsca nie przeszkadza tylko to że czasami mam wrazenie ze robia na sztuke a jak zadaje jakies glupie pytanie bo wiadomo dla mnie zabieg in vitro nie jest na porzadku dziennym to jak lekarz mi odpowiada to mam wrazenie ze ma mnie za głupia:baffled: ale dr, polak to super lekarz. a najbardziej to wkurzyłam sie na dr, siejkowsiego wtedy kiedy poszlam na wizyte po nieudanym transferze i poprostu musialam wyprosic badania od niego , a jak chcialam sie dowiedziec dlaczego miałam takie jakby skurcze to on powiedzial ze to niby normalne ale ja nie mam takiego czegos w trakcie naturalnych cykli:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry