reklama

Kto po in vitro?

reklama
Meg kazda z nas ma swoje odczucia. Niektore nic nie czuja:) ja tez nie wiedzialam, ze jestem ale zapisywalam sobie cos co jest inne. Do testu i bety nie bylam pewna:) a tak to na 2 dzien po crio dostalam biegunki i mialam ja az do teraz, gdzie zawsze zatwardzenie:) i nie bolal mnie brzuch tak jak zawsze przed @ mialam strasznie mocne skurcze, a piersi to wiadomo, ze od lutki aha i jeszcze od 2dpt ciezkie nogi jak z olowiu i pelno innych objawow:) ktore mam zapisane w dzienniczku ciazowym:))
a tak w gole to gratulacje:) transferu:))

mine co tam u Ciebie?

marcikuk swietnie, ze dwa sa z Toba:)) czekamy z &&& do testowania
bunka33 oby tym razem sie udalo i fasolinki zostana z Toba przez 9 miesiecy:))
 
Witam! Jestem tu pierwszy raz. Jutro mam pierwszy w życiu transfer. Jakie są Wasze doświadczenia z powrotem do domu. Mamy ok. 130 km - wracać samochodem, czy zostać na noc. Na dodatek mam za 5 dni podróż 250 km na szkolenie. Lepiej postarać się o zwolnienie? Czy Wasi lekarze coś mówili o wpływie podróży samochodem na zagnieżdżanie zarodka?
 
Witam! Jestem tu pierwszy raz. Jutro mam pierwszy w życiu transfer. Jakie są Wasze doświadczenia z powrotem do domu. Mamy ok. 130 km - wracać samochodem, czy zostać na noc. Na dodatek mam za 5 dni podróż 250 km na szkolenie. Lepiej postarać się o zwolnienie? Czy Wasi lekarze coś mówili o wpływie podróży samochodem na zagnieżdżanie zarodka?
Po transferze kazano mi prowadzić normalny tryb życia,bez wiekszych zmian.Jedynie zasugerowała,że jeżeli będę odczuwać jajniki po punkcji to mam się nie przemęczać.
Misia według mnie bez problemu możesz wrócić do domu po transferze:tak:
 
Misia1974 witaj na forum!
Ja miałam do domciu 170km-mówili żebym troszkę została na terenie kliniki.Na noc nie ma potrzeby zostawać.
Jesli chodzi o takie dłuższe wyjazdy, to nie pomogę, bo ja sobie zwolnienie wzięłam.
Napisz coś więcej o sobie-w której klinice się leczysz, ile komóreczek pobrali na punkcji?
 
Misia- ja wracalam od razu po transferze do domu ale miałam tylko 60km i u mnie na kartce było napisane, ze niby tylko do 60km. Ale myśle , ze nie powinno to zaszkodzić . Natomiast 4 dpt lecialam samolotem do Londynu i potem ok 1,5 godz w aucie no i cały dzień przed lotem tez na nogach byłam .
 
Misia - witaj.
Ja po transferze tez wracałam do domu. Z kliniki odesłali mnie od razu ale ja siedziałam półtorej godziny w szpitalnej kawiarence. Któraś z dziewczyn pisała tylko żeby unikać dużych wstrząsów np gwałtownych hamowań, pagórków i wielkich dziur.
 
Marcikuk jaka cudowna wiadomość, fantastycznie!!! Wiedziałam,ze wszystko będzie dobrze, życzę Ci spokojnych 9 miesięcy:tak:
Bunka33 powodzenia,będę mocno trzymać kciuki!!
Sylha a jak ty się czujesz?Który to tydzień?

Dziewczyny najprawdopodobniej w sobotę będę mieć pick up w znieczuleniu ogólnym, powiedzcie jak to wygląda, czy jest czego się bać?Jak się czułyście już po?

Miłego wieczoru-Gieniek:-)
 
reklama
gieniek nie ma się czego bać.
Przebrali mnie w kitelek, anastazjolog wypytał czy nie jadlam i takie tam.Weszłam na fotel, podpieto venflon, zapytano ile ważę i już zapadłam w błogi ,krótki sen-nawet nie pamietam jak zeszłam z tego fotela tylko jak juz połozna doprowadza mnie do łozka na sali pozabiegowej-potem kontrolowali mi cisnienie, pytali czy nie chce tabletki p.bólowej i poinformowali ile komóreczek pobrali-po pół godzinki wyszłam do Mężusia.Odczuwałam lekki ból podbrzusza, ale leki nie były potrzebne.Także naprawdę strach ma wielkie oczy.
Bedzie dobrze:tak:Trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry