Dzięki za odpowiedzi. Chyba raczej stara. No i pobolewają mnie jajniki i lekko podbrzusze. Ja się martwię, bo przed in vitro miałam plamienia przed miesiączką. Lekarz ma teraz jakiś transfer, muszę zaczekać na kontakt. Ale poszłam i wygrzebałam jakiś douphaston stary, bo jakoś nie mam zaufania do tej całej super luteiny za całe 600 zł na miesiąc dopochwowej. Tak sobie w nadziei liczę, że skoro zagnieżdżanie jest 6-8 dni od zapłodnienia, to w sumie u mnie jest już piąty od zapłodnienia, bo przecież liczyć chyba trzeba od punkcji, a nie od transferu, bo one już nigdzie nie musiały wędrować. Ale mimo wszystko, raczej dobrze tego nie widzę :-(