Joweg - myślę o Tobie ciepło i trzymam kciuki. Będzie dobrze.
Ja tu chyba jak emerytka, bo mam 38 lat. Mam też już 9 letnie dziecko, ale o następne staram się chyba już 8 lat. Zabawne - bo przez ost. 7 lat było wszystko dobrze i nie wiadomo o co chodziło. Jak szłam do szpitala na badania to mówiłam, że chciałabym, by okazało się, ze jestem chora, to by chociaż to szło leczyć. Aktualnie wiem, że mam niewyjaśnione zmiany hormonalne - niewyjaśnione, bo badania są super, a problem pokazuje dopiero wycinek endometrium. Mocno mi się wydaje, że cały też problem jest z zagnieżdżaniem, więc tym bardziej teraz najtrudniejszy dla mnie czas. Zwłaszcza, że pierwszą ciążę (po stymulacji) miałam bliźniaczą i niestety jedno dziecko się chyba dość dobrze nie umościło i zniknęło w 3 miesiącu.
Ja chyba w przyszłym tyg. spróbuję potestować. Może coś już wyjdzie 29.04.
Gieniek - nie denerwuj się, bo to naprawdę mało bolesne. Nawet trochę śmiesznie było, to takie szaty kazali mi założyć, że równie dobrze można było ich nie zakładać. Pan anestezjolog nagle zniknął i ... więcej się nie pojawił :-) Tyle pamiętam z zabiegu :-) Nic nie bolało. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam