Ja jak tylko mnie przyprowadzili po punkcji na łóżko to zaczęłam płakać, że tylko 4 komórki pobrali bo wydawało mi się to kiepskim wynikiem. I tak mi było źle. Dr anestezjolog przyszedł (bardzo fajny facet ) i powiedział, że on by się tym teraz nie martwil bo do ciąży potrzebny jest jeden. Ale ja myślałam, że to takie glupie gadanie

jak wyszłam do męża, też się poplakalam no bo tylko 4, co to za wynik itp. No i mieli rację, potrzebny jest jeden a dobry

więc czasami dobrze posłuchać mezczyzn- oni często mają rację
