marcikuk
Fanka BB :)
No to zrozumiale ze musiałaś działać skoro czas cie naglił. Ja podchodziłam w Dundee, ogólnie fajnie i zadowolona jestem tylko mnie się wydaje ze mało badan robią. Na początku zanim to wszystko się zaczęło to pani doktor powiedziała ze nadal mamy spore szanse na normalne poczęcie a w klinice od razu ze in vitro. no a ja tam jechałam z nastawieniem ze emkowi przykręca śrubkę i będzie działał ;-) Lekarka powiedziała ze z facetami nie tak łatwo, mnie sprawdzili tylko drożność jajowodów i tyle. Później wizyta po pol roku i zaczęliśmy pomału stymulacje. Rok po pierwszej wizycie byłam po pobraniu. Ale badan typu rezrwa jajnikowa nie miałam robionych albo nic o tym nie wiem.

