reklama

Kto po in vitro?

Niestety nie bo muszę jechać jutro na to cholerne potwierdzenie zerowej bety ale jak wrócę to nie będę patrzyć na godzinę tylko wyżłopię chyba z 5 drinków.
Ja niestety nie mam co liczyć na l4 i nie wiem jak do pracy teraz w takim stanie wrócę :( mam nadzieję że tylko na dwa tygodnie bo liczę na to że zaraz po odstawieniu leków rozpocznę stymulację w końcu mój organizm odpoczął od niej trzy miesiące i że w połowie października będzie punkcja i kolejna próba.

Czasami powrót do pracy pomaga, bo człowiek skupia się na tym co ma zrobić i nie myśli o nieudanej próbie. Ale to zależy od tego czym się zajmujesz i z kim pracujesz. Co do drinków to może zamiast nich czerwone wytrawne wino? Od razu zaczniesz wzmacniać endometrium przed kolejną stymulacja :).
 
reklama
Mi wyszedł wynik 0,100. Nie sądzę żeby cud się stał bo to bardzo bardzo niski wynik nawet nie ma z przodu durnej jedynki - nic. W klinice jeszcze kazali zrobić jutro bo muszą mieć podwójne potwierdzenie do odstawienia leków.
Tak mi przykro kochana tule mocno wiem co czujesz :(
Wyplacz sie wykrzycz odpocznij nabierz sil i stawaj do dalszej walki :*
 
Dziewczyny 28.09 na świat przyszli kolejno: o 20:17 Piotruś 2300g, 49cm długi - oddech wspomagamy maseczka tlenowa; o 20:18 Oleńka 3400g, 55 cm długa na własnym oddechu. Noc dzieci spędziły w inkubatorkach ale czują się bardzo dobrze. Aż ciężko mi uwierzyć, że są już na świecie [emoji7]

[emoji127] 28.10.2017
Gratulacje super że wszystko dobrze pokaz nam swoich bąbelkow czekamy na zdjęcia ;) dużo zdrówka dla was
 
Dziewczyny 28.09 na świat przyszli kolejno: o 20:17 Piotruś 2300g, 49cm długi - oddech wspomagamy maseczka tlenowa; o 20:18 Oleńka 3400g, 55 cm długa na własnym oddechu. Noc dzieci spędziły w inkubatorkach ale czują się bardzo dobrze. Aż ciężko mi uwierzyć, że są już na świecie
emoji7.png


emoji127.png
28.10.2017

Ale niespodzianka i to z samego rana. Wspaniale, cudownie ze Maluszki czują się dobrze. Oby więcej takich informacji. Odpoczywaj i ucaluj Je od cioci z forum :)
 
Dziewczyny 28.09 na świat przyszli kolejno: o 20:17 Piotruś 2300g, 49cm długi - oddech wspomagamy maseczka tlenowa; o 20:18 Oleńka 3400g, 55 cm długa na własnym oddechu. Noc dzieci spędziły w inkubatorkach ale czują się bardzo dobrze. Aż ciężko mi uwierzyć, że są już na świecie [emoji7]

[emoji127] 28.10.2017
Gratuluje :) To musiala byc niesamowita chwila.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Nie no takich cudów to nie ma żeby w jeden dzień z 0,1 skoczyła na ciążę :( Kropek po prostu nie chciał ze mną zostać mimo że tak na niego liczyłam. Nie rozumiem tylko dlaczego. Podejrzewam że w ogóle się nie dzielił i nie wyszedł z otoczki skoro wcześniej miał z tym już problem. Gdybym miała jakieś mrożaki chyba mniej by bolało. Najbardziej się boję co teraz lekarz wymyśli i jak pójdzie kolejna stymulacja i punkcja. Mam nadzieję że będziemy mogli od razu walczyć skoro 3 miesiące praktycznie było przerwy. Nie mogę czekać bo to mnie wykończy psychicznie jak nie będziemy działać.
Ktoś tu spać nie może :)
 
Dziewczyny 28.09 na świat przyszli kolejno: o 20:17 Piotruś 2300g, 49cm długi - oddech wspomagamy maseczka tlenowa; o 20:18 Oleńka 3400g, 55 cm długa na własnym oddechu. Noc dzieci spędziły w inkubatorkach ale czują się bardzo dobrze. Aż ciężko mi uwierzyć, że są już na świecie [emoji7]

[emoji127] 28.10.2017
Ogromne gratulacje[emoji7] [emoji7] jak Ty się czujesz?

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Wielka szkoda bo wszystko ladnie rokowalo. Ale wiesz co na twoj organizm działa i mysle ze dobry lekarz dopracuje strategie, szkoda tylko ze to wszystko tyle was kosztuje, trzyma mocno kciuki za was. Ja jestem w Uk i tu byłam w szpitalu na fundusz zdrowia jak widac maja w d... badania, nawet serduszka nie slyszelismy, mam nadzieje ze w sobote bedzie dobrze[emoji4]
Musi być dobrze:)Trzymam kciuki .✊✊
 
reklama
@Magda spokojnie, pewnych rzeczy się nie przeskoczy (przy remoncie) i nie mamy bardzo na nie wpływu. Człowiek chciałby wszystko szybko, ale czasem lepiej poczekać na dobrą jakość niż wziąć coś gorszego, bo wcześniej. Z drugiej strony dobrze, że się przed nami otworzylas to pewnie dziewczyny coś doradza i pociesza dobrym słowem :). A co do kici - też zawsze się martwilam o moje i najczęściej wracały. Chyba, że miały lepsze towarzystwo to ich wyjście się przeciagalo :)
Co do kota boje sie ze sie przestrasYla remontu... Panowie kluja sciany, elektryke i hydraulike robia. Ja ogolnie mam 4 koty, wszystkie wywiozlam.do mamy ,ale ta kocicia bardzo zle sie tam czula... wiec wrocila. Wrocila bo ona sie do nas sama wprowadzila. Kiedys weszla za moimi kotami i odmowila wyjscia (wystawilam ja na dwor a ona 3 dni na tarasie siedziala, a ze byl grudzień to nie wytrzymalam i zostala. Szukalam właściciela ale nikt sie nie zglosil) Ona jest po sterylizacji, choc byla zrobiona zanim sie wprowadzila i miewa stany rujkowe, tylko ostatnio nie szlo jej na rujke... Martwie sie o nia, moze niepotrzebnie, ale...
Najbardziej maz mnie zdenerwowal jak podsmiewajac sie troche pytal czy do dziecka tez bede taka nadopiekuncza... i moze do kaloryfera bede wiazac...
A dziodowi jak wroci to chyba gpsa kupie! No mowie ze hormony mi wala.

A remont... tym chyba glownie sie martwie, ale w tym siedzimy razem z mezem (doslownie i w przenosni) i tu oboje sie zgadzamy co do wiekszosci spraw.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry