reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziękuję przynajmniej jedną za mną obstala :) zdaje mi sie ze to tylko moja sprawa co robię a nie całego forum pojechalam to pojechalam i nie wiem w czym problem dobrze mieć jedna bratnia duszę hehe jesZcze dZisiaj kiepsko się czuje a jak u Ciebie dzień

Po prostu uważam, że każdy ma swoją głowę na karku. Co innego jakbyś pytała o radę.

Ja dziś w końcu dotarłam do biura i zdaje się że opuszcza mnie w końcu złe samopoczucie pierwszego trymestru. Oby :-) :)
 
Wiekszy jest chyba stach o komorki a potem zarodki. W ogole cala procedura to jeden wielki stach czy sie uda. A jak sie uda to potem dochodzi strach o dziecko. Taki juz nasz los :/
No aj się tam w tej chwili wszystkiego boje... w sensie każdy etap jest trudny, nie wiem sama który najgorszy. Na początku myślałam,że najgorsze są zastrzyki.... ale każdego dnia okazywało się,każdy kolejny etap jest trudniejszy od poprzedniego :P
 
Ja boję się że już sobie objawy uroilam

Napisane na E6653 w aplikacji Forum BabyBoom
Nic sie nie bój ;) wiesz co mówiłam jak podchodziłam do transferu mojego 1, ze i tak za pierwszym sie nie uda bo mało co komu sie udaje a tu jeszcze nasienie męze takie chu**** ze mna było wszytsko dobrze u nas tylko nasienie a poszłam zrobić betę po 9 dniach pierwszą, pozniej z mezem poszłam po wyniki to sie poryczałam jak zobaczyłam 3 cyfry.Będzie dobrzeeee musi być ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry