• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Tak jeszcze dla Twojej wiadomości prowadząca mi napisała, że dzień przed transferem dążymy do wartości powyżej 11 ng/ml.
I wiem, że to oznaczenie nie w każdej klinice jest praktykowane, a nawet co lekarz to inaczej, jednak w cyklu naturalnym i w sztucznym powinno się to zrobić.
U mnie nigdy nie sprawdzali progesteronu. A teraz sama zrobiłam 8 lub 9 dniu po transferze i mialam wynik 8.... a to cos malo patrzac na dawki leków tzn ilosc progesteronu który w siebie wrzucalam
 
reklama
U mnie nigdy nie sprawdzali progesteronu. A teraz sama zrobiłam 8 lub 9 dniu po transferze i mialam wynik 8.... a to cos malo patrzac na dawki leków tzn ilosc progesteronu który w siebie wrzucalam
Ale myślisz, że dlatego mógł być problem z implantacja? Znaczy wiem, że ma to znaczenie ale czy myślisz, że to mógł być główny powód?
 
Generalnie czytałam trochę o tym moim podbarwiony ma śluzie to to może być od hormonów i acardu. Lekarz nic nie powiedział żeby było coś nie tak, obraz z USG go zadowolił więc trochę się uspokoiłam.
Czy wy przed transferami też czuliście się od tych wszystkich tabletek takie hmmmm duże na macicy? :D nie wiem jak to wytłumaczyć ale mam wrażenie że to moje podbrzusze od wewnątrz jest takie wypchane, nie boli mnie ale czuję że je mam 🙈
Bierzesz progesteron w wielkich ilosciach? On moze dawac dziwne objawy. Ja za 1 razem jak bralam to zanim organizm sie przyzwyczaił to cala opuchnięta bylam i az mialam wrażenie ze pulsuje mi ramiona bo tak woda sie zatrzymała w organizmie
 
Było już widać serduszko? Mówiłaś mamie jak planowalas? :D
😁 Lekarz powiedział, ze praca serduszka jest. Nawet słyszałam. 🥰
Nie odważyłam się jeszcze nikomu powiedziec. Lekarz powiedział, że pierwsze 10 tc. jest decydujące, więc jeszcze poczekam.
A to fasolka…
 

Załączniki

  • IMG_7235.jpeg
    IMG_7235.jpeg
    1,4 MB · Wyświetleń: 32
Dziewczyny, trochę miałam zamieszania, więc nie byłam tu aktywna.

Jeśli chodzi o encorton, to ja biorę wg zaleceń lekarza od 01 maja 2 x 1. Transfer miałam 05 maja. Lekarz nie powiedział w jakim celu mam brać, ale wyczytałam że encorton obniża odporność organizmu. Zapewne po to, żeby organizm nie odrzucił/zwalczył zarodka.

Jesli chodzi o progesteron, to ja biorę chyba jakąś uderzeniową dawkę, bo tak samo jak encorton od 01 maja biorę Besins 2x1, utrogestan 3x1 i Prolutex 1x1. Więc biorę prog w trzech formach: globulki, tabsy i zastrzyki. Z tego co czytałam, to nie każdy z tych leków wychodzi w krwi. Chyba właśnie globulki nie wychodzą.

Co do uczucia pełności, to jak najbardziej. Ja czułam się szczególnie „duża” po stymulacji. Byłam widocznie większa i w nic się nie mieściłam. 🤦🏼‍♀️ Teraz po transferze, troszkę zeszłam z wagi i czuję się zdecydowanie lepiej, poza tym że cały czas jestem senna. 😆

I jeszcze odnośnie stanu zapalnego. Ja mam Adeno i Endo. Lekarz przed transferem nie zalecał ani biopsji, ani wyciszenia. Na tą chwilę nie mam pojęcia jak zaawansowaną mam Adeno, bo ostatnia biopsję miałam robioną w 2024.
 
Ostatnia edycja:
😁 Lekarz powiedział, ze praca serduszka jest. Nawet słyszałam. 🥰
Nie odważyłam się jeszcze nikomu powiedziec. Lekarz powiedział, że pierwsze 10 tc. jest decydujące, więc jeszcze poczekam.
A to fasolka…
Piękny dzidziuś :D
Ja też w sumie jestem fanką mówienia po 1 trym. Jakoś mam wtedy wrażenie że jest bezpieczniej, choć wiadomo że myśli i plany w głowie to trochę od początku się ma.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry