walczaca o szczescie
Fanka BB :)
No właśnie. Trzymam kciuki za rozwój sytuacji w koncu w jedną lub druga stroneOna sama była w dużej kropce. Naprawdę, jak zawsze była zdecydowana i stanowcza, praktycznie od razu plan i działamy tak dzisiaj nie wiedziała co powiedzieć. Kurde było się nie pocieszać to bym miała jasną sytuację, że gucio z tego będzie.
Ja raczej nie nastawiam się na nic dobrego, wręcz chciałabym już mieć jasność, że nic z tego i nie zastanawiać, się, że może jeśli będzie ciąża to to dzieciątko może mieć jakieś poważne wady genetyczne![]()