reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja to już w sumie sama się gubię co brać, czego nie, co jeść, czego nie, co robić czego nie - gdyby to było łatwiejsze wszystko i gdyby tak można było cały czas patrzeć co dzieje się z kropkami.
Kochana rob wszystko na co masz ochote - idz na spacer, lez, odpoczywaj, idz na zakupy nic na sile (malo sprzataj, niech maz gotuje itp) co do jedzena to oprocz surowych jaj i miesa oraz serow plesniowych jwdz to na co masz ochote. Ananaska 2plastry jesz? Luzuj i nie fiksuj, naprawde ostatnio za duzo sie stresujesz. Wlacz sobie trening autogenny schulza na yt i lej na wszystko!
 
Dziewczyny ja 13.10 miałam punkcję a 16.10 transfer jednego zarodka 3 dniowego.Napiszcie proszę kiedy najwcześniej wykonać test np,sikacza ? Bo lekarz kazał bete robić dopiero 14 dni po transferze ale same rozumiecie ze nie jestem w stanie wytrzymać jeszcze tygodnia,ja juz wariuje i się martwie,bo bule brzucha i jajników mam jak na @ :(
 
Dziewczyny ja 13.10 miałam punkcję a 16.10 transfer jednego zarodka 3 dniowego.Napiszcie proszę kiedy najwcześniej wykonać test np,sikacza ? Bo lekarz kazał bete robić dopiero 14 dni po transferze ale same rozumiecie ze nie jestem w stanie wytrzymać jeszcze tygodnia,ja juz wariuje i się martwie,bo bule brzucha i jajników mam jak na @ :(
Kochana przy 3dniowym mozesz isc 9dpt ale na bete, bo sikacz moze nie wyjsc:) jak nie do kliniki to na wlasna reke do jakiegos labo.
 
@MoKa dzięki za i formację,ale mój mąż i tak juz nigdzue nie chce jeździć. Powiedzusl ze jesli sie nie uda to wracamy po kropka i koniec .... że to nie na jego nerwy itp. Mam w domu dwa sikacze ale chyba też nie zrobię... bo to też nie na moje nerwy. Strasznie bolą mnie jajniki i mam skurcze...jutro jak się nie uda to będę wyła u lekarza... Tak bardzo chce te moje dzieciaczki... ja je tak mocno kocham od pierwszego dnia ich zapłodnienia :* w sumie tak jak każda z nas .... Ale my musimy dużo przejść aby móc cieszyć się swoimi skarbami.
 
MoKa trzymam mooooocno! kciuki:)
Dzień dobry dziewczyny. No to oficjalnie zaczynam 1dpt. Generalnie nie czuję oczywiście nic i tylko myślę jak tam moje kropki i tak się boję trochę. Kurde serio to straszne gdy się ma tylko jednego lub dwa kropki i wiesz że potem jeśli się nie uda to nic Ci nie zostaje... i tak sobie myślę czy dobrze zrobiłam biorąc od razu dwa czy nie trzeba było jednego zostawić do 5 doby i zamrozić. Czy rzeczywiście zwiększa to szanse czy może marnuje się szansę w ten sposób na kolejne podejście... Moi lekarze twierdzą że to zwiększa szansę i że były badania, że nie raz kropek w laboratorium nie wytrzymywał do 5 doby a w macicy im się udaje rozwinąć. Sama już nie wiem... Tak bym chciała wiedzieć co z moimi kropkami i jak im tam pomóc...
 
reklama
Hej,
jestem tu nowa.
Z mężem staramy się o szczęście od 4 lat. Niestety bezskutecznie. W ciągu tych lat dowiedziałam się, że mam łukowatą miednicę, został mi usunięty prawy jajowód a drugi okazał się niedrożny.
Podczas stymulacji długim protokołem wszystko pięknie poszło. Parametry nasienie męża też ok.
Podczas punkcji 18.10 (w środę) pobrano 15 komórek. Zapłodniły się tylko 2 metodą ICSI. Zarodki 4A i 3B poszły z nami do domu w piątek, tj. 20.10.
Trzymajcie kciuki żeby zostały z nami na 9 miesięcy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry