• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

reklama
Będę się więc jutro dobijać od rana...
Bo z antybiotykiem ani neoparinem Encorton chyba nie reaguje? To nie rozumiem czemu kazał mi wszystkie leki odstawić na 2 dni :(
To napisz mi co teraz lykasz??ale wszystkie leki zlecone przez niego.
Bo moim zdaniem powinnas miec tak:
Antybiotyk zummar czy cos w tym stylu
Lutinus 3x2
Estrofem 2x1
Heparyne
I antybiotyk i estrofem od dzis a reszte od jutra czy masz cos innego?
 
Odebrałam wyniki . Wczoraj 707 a dzisiaj 747. Wiem przyrost mały i nic z tego nie będzie.... gdzieś jest moja okruszynka tylko powoli umiera a ja jej nie mogę pomóc... serce mi pęka na milion małych kawałków:(

Kochana, takie informacje rzeczywiście potrafią nas załamać, bo od początku kochamy te Maleństwa... Teraz niestety najważniejsze jest, żeby Tobie nic się nie stało-trzeba uważać, żeby nie była to pozamaciczna a "tylko"(wiem, że brzmi to strasznie) biochemiczna. Wiele z nas przechodzilo różne sytuacje (ja też) dlatego naprawdę Cię rozumiemy i będziemy wspierały jak tylko się da.
 
Kochana, takie informacje rzeczywiście potrafią nas załamać, bo od początku kochamy te Maleństwa... Teraz niestety najważniejsze jest, żeby Tobie nic się nie stało-trzeba uważać, żeby nie była to pozamaciczna a "tylko"(wiem, że brzmi to strasznie) biochemiczna. Wiele z nas przechodzilo różne sytuacje (ja też) dlatego naprawdę Cię rozumiemy i będziemy wspierały jak tylko się da.
Dziękuję. Po wizycie będę po 20 a koło 22 w domu więc napiszę. Wiem teraz ważne abym ja za bardzo nie ucierpiała fizycznie. Mój mąż niech mówi co chce ja będę dalej n alegac na leczenie. Wiem teraz przymusowa przerwa ale i finansowo też narazie nie damy rady. Ale za jakiś czas napewno nie dam.mężowi spokoju i może kiedyś ulegnie.
 
Dziękuję. Po wizycie będę po 20 a koło 22 w domu więc napiszę. Wiem teraz ważne abym ja za bardzo nie ucierpiała fizycznie. Mój mąż niech mówi co chce ja będę dalej n alegac na leczenie. Wiem teraz przymusowa przerwa ale i finansowo też narazie nie damy rady. Ale za jakiś czas napewno nie dam.mężowi spokoju i może kiedyś ulegnie.
Trzymaj się. :*
Myślę, że za jakiś czas mąż zmieni zdanie. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry