reklama

Kto po in vitro?

reklama
Nie no chyba musi moim zdaniem bo jesli bedzie potrzebowac szczepien to pierwsze chyba dawca bedzie maz. Ja po szczepoeniu jak robilam kontrolne allo mlry to tez miałam kontrole na obcego dawce wiec chyba to jest wazne
kochana jeśli mąż będzie dawca limfocytów, to szczepienia będą skuteczne tylko w przypadku zarodka z nasienia męża, jeśli ma być dawca to w grę wchodzą raczej tylko pullowane
 
Nie no chyba musi moim zdaniem bo jesli bedzie potrzebowac szczepien to pierwsze chyba dawca bedzie maz. Ja po szczepoeniu jak robilam kontrolne allo mlry to tez miałam kontrole na obcego dawce wiec chyba to jest wazne[/QUOTE

Najlepiej jak sie zapyta swojej pani doktor, dla mnie to nie logiczne , bo chodzi w koncu o genetyczna czesc dawcy na ktora zareagowal uklad immuno matki.I mysle ze to dawce powinno sie sprawdzic a nie meza , bo w tym momencie „on” jest kolejnym obcym.
Nie mam pojecia, moze i masz racje.
Zrobilam mniemanologie stosowana:)
 
Mam pytanie do dziewczyn, które podeszły do crio na cyklu naturalnym, jak wygląda taki cykl, jak często jeździ się na monitoring i czy bierze się wtedy jakiekolwiek leki?
Ja podchodzilam dwa razy na cyklu naturalnym i oba udane. Przy pierwszym nie bralam zadnych lekow, tylko witaminy dla kobiet w ciazy. Mialam dwa monitoringi przed owulacja, w 11dc i 14dc, potem ovitrelle ma pekniecie pecherzyka, kolejny dzien byl dniem 0, czyli owulacja i po 5 dniach transfer. Za drugim razem dokladnie tak samo, tylko dodatkowo mialam wlaczony progesteron 3x1 crinone. Trzymam kciuki ✊
 
A ja bym sie tak napila dobrego winka i do tego zjadla serka splesnialego:) ale dla bobaska wszystko. Tylko zjeść cokolwiek co przejdzie przez gardlo i sie modlić zeby tego nie zwrocic:)
Ja dzisiaj prawie płakałam nad świeżym chlebem, jak mój mąż przyniósł z piekarni :-( (mam dietę bezglutenowa do 12tygodnia) Już mam ochotę zwymiotować jak pomyślę, że mam zjeść te kukurydziane itd. Na dodatek moi rodzice są w górach i przywiozą oscypki, których ja też nie zjem :-D ale tak jak mówisz, czego nie robi się dla maluchów :-)
 
takie przeciwwskazanie to sama przyjemność :) a jedna tableteczka w te czy wewte to już chyba nie różnica na tym etapie :D
Już właśnie marudziłam teraz @misis188 jak mi brakuje chleba :-) W ogóle mam dzisiaj gorszy dzień... Wszystko mnie denerwuje, jak robiłam zastrzyk to prawie płakałam, że znowu muszę go robić, że dieta, że w domu siedzę, że niczego nie mogę, że łykam właśnie mln tabletek itd... Tragedia ze mną :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry