Hola, bardzo mi przykro

wiadomo w takich chwilach żadne słowa nie pocieszą i trzeba samemu tą żałobę przejść. Ale czas goi rany, nasuwa nowe rozwiazania i czasami sam rozwiazuje problemy, bo nigdy nie jest tak że nie ma już szansy , wyjścia, rozwiązania. I wierze że i Ty będziesz mamą, pewnie tylko potrzeba trochę wiecej czasu.
Lucy, gratuluję pozytywnej bety i trzymam kciuki za super przyrost. Co do luteiny to ja znalazłam taki sposób ze kupiłam żel nawilzajacy feminum, smarowałam tabletkę na paluchu i aplikowałam. No i po pierwsze aplikacja szybka, bezbolesna bo super poślizg a po drugie żadnych podrażnień.
Karmel, kochana nie zadręczaj sie ciążą pozamaciczną bo umęczysz siebie i maluszka. wierz mi na kazdym etapie ciaży znajdziesz powód do stresów, czy maluch zdrowo rośnie, czy nie owinął sie pępowina, czy szyjka sie nie skraca, czy nie ma infekcji, polecą Ci wyniki badań nie mówiąc o nerwach zwiazanych z USG genetycznym i połówkowym. Lepiej zajmij głowe pozytywnymi myślami, wybierz imie dla maluszka, poszukaj wózka, łózeczka, to daje pozytywna energie a czytanie objawów po necie tylko cie dodatkowo zestresuje.
Życzę Wam wszystkim miłego dnia, pozytywnych testów, zdrowo rosnacych maluszków i jak najmniej nerwów.