reklama

Kto po in vitro?

reklama
kamilka - mozna ale to dlatego ze po prostu transfer jest pozniej ale dzien rozwoju zarodka ten sam. wiec np transfer blastki w porownaniu do 3 dniowego: test mozna 2 dni wczesniej zrobic. tak czy owak - nie robimy testu wczesniej niz dzien 8
ogolnie osczedny tryb zycia ale nielezacy. mala aktywnosc wskazana, zwlaszcza spacery i spotkania ze znajomymi coby nie rozmyslac
dieta niewysokobialkowa, sporo moreli, produktow bogatych w magnez, mieso i buraczki
 
Ostatnia edycja:
lucy777 a co z sikancem? Bo Ja na stale mieszkam w irlandii tam bety nie robia chyba ze prywatnie i ok 100eur to kosztje jak sie orientowalam ostatnio

i jak bedzie czas na bête to bede w domku wiec raczej sikaniec mi zostaje
 
Kamilka to jestesmy w takiej samej sytuacji:-). My tez nie mieszkamy w pl i tez niestety sama przez to przechodze. Tzn. maz dzielnie po kilka godzin dziennie przez skypa mnie wspiera. Ja jestem 3 dzien po transferze. chyba musisz przejsc jakos przez dzisiejszy dzien. ja wczoraj tez bylam strasznie zdolowana,ale dzis znowu pelna optymizmu i nadziei.a wydaje mi sie,ze musimy uwierzyc w nasze Malenstwa,bo jak nie my to kto?Takze glowa do gory i zycze duzo radosci:-)
 
Kamilka to ja dobrze wywnioskowalam,ze Ty zamierzasz przed testowaniem wracac do domu?? I co na to Twoj lekarz? Bo moj powiedzial,ze nawet nie chce slyszec o zadnych podrozach do bety. Mam sobie odpoczywac i sie relaksowac, a potem zobaczymy. Wiesz wydaje mi sie,ze ma troche racji.sama zmiana klimatu ma ogromny wplyw na nasz organizm,a tu jeszcze dosc dluga podroz.Nie wiem Twoj wybor,ale ja doradzam pozostanie w Pl.
 
reklama
Kamilka - witaj! Najwazniejsze zalecenie to sie jak najmniej stresowac (wiem ze trudne) Dodam jeszcze ze po moim transferze nie pozwolili mi brac kapieli - ale prysznic dozwolony. Powodzonka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry