Te koszty to ta oststnia procedura. Zanim doszliśmy do tego momentu szukaliśmy przyczyny tego wszystkiego. Na wstępie moje wizyty i sprawdzanie owulacji ok 600 zł, później sprawdzanie mojego męża.....badania w których wyszło że tu jest problem....ok 500 zł. Następnie wizyty u androloga (PONOĆ JEDNEGO Z NAJLEPSZYCH W POZNANIU

) ....tam zostawiliśmy ok 5000 tys....niepotrzebnie, ale wtedy jako nie doświadczeni nie wiedzieliśmy o co chodzi, a w międzyczasie ten również prof wysłał nas na badania genetyczne za które zapłaciliśmy ok 1500 zł. Później zauważyliśmy że coś jest nie tak i poszliśmy do invimedu, tam kilka wizyt u androloga chyba 4 czyli 600 zł ,leki na wzmocnienie nasilenia ok 600-700 zł (niestety niewiele pomogły) ,kilka badań nasienia, biopsja męża 1300 + leki. Przed zakwalifikowaniem do in vitro moje 3 wizyty u gin ok 500 zł i badania i na koniec procedura in vitro i leki. Mam tylko nadzieję że będzie ok bo nie mamy mrożaków