reklama

Kto po in vitro?

dzieki laski za przywitanie teraz m ma brac konska dawke l-karnityny a nim cos postanowimy napewno skonsultujemy z innymi lekarzami nawet w invimedzie beda drzwi otwarte i myslalam zeby sie wybrac

kurcze zapomnialam nick kolezanko ile placilas na polnej? u kogo sie leczyłas bo my obecnie u dr jedrzejczaka
 
reklama
kwiatuszeq też leczyłam się u dr.Jędrzejczaka i byłam zadowolona, chodziłam do niego prywatnie... in vitro na polnej to już odrębny temat;-)
na polnej w 2009 płaciłam 5500 + leki a w 2010 5800 + leki bez mrożenia bo nie miałam co
 
Ostatnia edycja:
Dorex, przepraszam za pytanie z gory, ale co u was powiedzieli po 3 nieduanych In vitro, ze co bylo przyczyna? podejliscie jakies szczegolne kroki przed 3-cim podejsciem? jakie mialas balstki podane przy 3-cim szczesliwym a jakie przy nieudanych? czy ciebie skierowano na histero po 2giej próbie? przepraszam za ten wywiad ale mam wrazenie ze ja nigdy nie zostane mamą...odchodze juz od zmyslow czytajac co sie da w necie na ten temat.. Mimo iz dr powiedzial mi w pt ze mi sie w sumie jedno podejscie nieudalo bo przy pierwszym byla ciaza tylko ze w jajowodzie to tak zacznam myslec ze moze to z moją macicą cos nie tak :((( teraz nie ma juz jajowodow wiec zarodki nawet nie maily gdzie powedrowac :( czarno to wszystko widze :(
 
aduś właściwie na początku nie było żadnych przyczyn, po 3 nieudanych inseminacjach lekarz zaproponował laparoskopie diagnostyczną i okazało się że mam endometriozę 1 i 2 stopnia którą usuneli i miało być ok ale nie było gdzieś po drodze okazało się że nie pękają u mnie pęcherzyki... dlatego przeszliśmy prawie od razu do in vitro
piersze miałam z długim protokołem, słabo się stymulowałam ale pobrali 5 komórek z czego 3 się zapłodniły i 2 mi podano chyba 4b obie były. Lekarz stwierdził że to dopiero pierwsza próba i czasem tak bywa...:-(
drugie podejście było na krótkim protokole z antagonistą i ta sama historia, słąba stymulacja 6 komórek 4 się zapłodniły 2 podali a reszta nie dotrwała do mrożenia.... po tym miałam dość i nawet nie poszłam do lekarza dałam sobie spokój na półtora roku.Dodam że po każdym in vitro brałam TYLKO luteinę i nic więcej.
w międzyczasie się przeprowadziłam i poszłam do Provity i tu od razu lekarz stwierdził że za mało leków dostawałam i przywalił mi porządną dawkę (kosztowało mnie to prawie 7000 zł za same leki. do tego brałam clexane i encorton potem zamur i estrofem no i standardowo luteine. Dodatkowo lekarz zdecydował o nacięciu otoczki... opłaciło się bo jestem w ciąży i mam 8 maluchów na zimowisku.
Także aduś trzymam kciuku i nie poddawaj się;-)
 
witajcie kochane juz jutro sie dowiem ile sie zagnieździło bąbelków(z nadzieją ze 2):szok: gratuluje Ani super beta :-D3-majcie kociuki odezwe sie dopiero we wtorek bo jutro wróce późno! i M nie wie że ja tu pisze bo po co!!!!
 
Cześć babeczki.

Witam wszystkie nowe użytkowniczki i zapraszam do tematu.

Ja dzisiaj wcześniej z zajęć się zerwałam bo mnie strasznie noga boli. Normalnie nie wiem od czego ale ani leżeć ani siedzieć. Nic tylko wyć z bólu.

Elcia gratuluje wizyty - ja swoją mam w czwartek. Już się nie mogę doczekać.
 
Hej, Elcia trzymam kciuki za wizyte :) Dawaj znac, ja wizyta w srode- juz chce! :)) Dzis szkolowo caly dzien, duzo pracy, dwie prezentacje, duzo gadania ale z glowy:) Zjadlam rosioł ;P i czekam na "niespodziankę kulinarną" męża ;P Sciskam wszystkie :*
 
Dziewczęta, dzisiaj mój 4 dzień stymulacji, a jutro wizyta u dr K.
Bardzo proszę Was o miło słowo i myślcie o mnie ciepło:-)
Niech Wam tylko nie przyjdzie do głowy trzymanie kciuków. W moim przypadku są nieskuteczne i zdradzają,
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry