reklama

Kto po in vitro?

e tam! kosmos jest przereklamowany zresztą tak naprawdę kosmos jest w nas :tak: i dzidziusie są dużo ważniejsze niż jakiś koleś skaczący w kosmosie, jak mój mąż się tym wczoraj zachwycał Faceci są śmieszni :-)
 
reklama
Fusun myślałam o Tobie i ciekawa byłam czy zdecydujesz się na test. Ja czuje się dobrze, rano byłam jakaś taka podenerwowana, jak przed @ że cokolwiek się dzieje to mnie wkurza, ale szybko minęło i z powrotem wrócił dobry nastrój. Krzyż zacząl mnie boleć jeszcze w łóżku, na dzień dobry, ale również minęło i czuje się ok. Pocenie nocne już prawie mi niedokucza, ogólnie czuje się bezobjawowo.

Nie zdecydowałam się na test. Ale bętę zrobię w piatek (nie w poniedziałek). Jeżeli jestem w ciąży, to piatkowa beta to wykaże. Natomiast nie ręczę za siebie jeżeli chodzi o testy sikane. Mam dwa w odwodzie i zapewne (zupełnie wbrew rosądkowi) zrobię je jeszcze przed betą:-)
 
o rany
biggrin.gif
to się bedzie działo ;-) ... no ale i ja mam dwa w łazience i mnie korcą
 
Mam dzis kiepski dzien. Smutno jakos, albo zla jestem....Do tego w ciagu dnia srednio sie czulam- jakby mi nie dobrze bylo- tak dziwnie, gorace poliki- az paliły, ale cisnienie w miare ok, bol glowy. Pocieszam sie ze w srode zobacze moje malenstwo.
 
Alegra, Ży-rafa witajcie na forum, życzę Wam, aby Wasze marzenia się spełniły :-)

Retionaldia gratuluję, kolejna pozytywna wiadomość. Ale się zrobiło wesoło na forum :-)

Lawendowy Sen
byłam myślami z Tobą. Co do stymulacji to powolutku, pomalutku... ale za to z jakim skutkiem :-) zobaczysz jakie piękne jajeczka wyhodujesz :-).
Doktor widział już jakieś jajeczka?
 
Ostatnia edycja:
reklama
dziewczyny ten październik jest wyjątkowo szczesliwy dla was, jak widze tylko u mnie nic :-(:-(:-( dzis widzialam sie z lekarzem który mialby mi zrobic histero i ... tylko mnie zniechęcal :( koniec limitów, ingerencja niepotrezbna, watpliwy sens... ale ewentualnie moze zrobic. Mam skonsultowac to ze lekarzem jutro w Invikta a przenosze sie do dr St. :((( dziewczyny ja chyba umre, nigdy mi sie nie uda.. robie juz wszystko mozliwe i nic.. jak mówie lekarzom ze ni podano mi zadnych leków typu clexane encorton acard...nic kompletnie to tylko mówią ze widocznie nie bylo sensu :((((( komórki złę skoro zapłodniły się wszystkie ??? nie chce sie poddac ale nie wiem jak mam wygrac tą koszmarne walke..dla mnie pazdziernik odebral mi prawie resztki nadziei :(((( Jak jutro nic nie uslysze pozytywnego to nie wiem co mam dalej robic.niby jestem w programie do skutku ale jakos skutku nie ma :( Gratuluje wam...niczego w zyciu nie pragne tak jak zobaczyc swpje dziecko...i przeplacam to juz depresja:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry