reklama

Kto po in vitro?

reklama
Super takie wakacje:)
Mój niestety nie da się namówić na nic, co nie jest zaplanowane od A do Z. No chyba że w kraju:D
Moj tez taki byl. Az raz pojechalismy do Chorwacji z namiotem i szlajalismy sie wzdluz wybrzeza az do czarnogory-bez planu, gdzie nam sie podobalo to zostawalismy, a gdzie nie to jechalismy dalej. Ale dal sie namowic tylko dlatego ze pojechalismy pod namiot a on kocha wszelki kemping :). Nikt nas nie zjadl i od tego czasu troche wyluzowal. Ale do Albanii dalej nie chcial jechac :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry