reklama

Kto po in vitro?

Raczej dlatego ze przy 2 transferach ładnych zarodkow beta nawet nie drgnela. A ze musialam zaczynac cala procedure od nowa to lekarz stwierdzil zeby juz wszystko sprawdzic zanim podejde do kolejnej. Wiec zbadalam kariotypy, chyba cala mozliwa immunologie, a jeszcze wczesniej mialam histeroskopie. Wiec wszystko u mnie na razie gra... poza endomenda...O mamo dopiero teraz do mnie dotarlo ze Ty po tych szczepieniach, po ktorych spadlo. I ze sie zastanawialas czy podchodzic do transferu. Toz to jeszcze wiekszy cud!!
Jezu Chryste co to za menda ta choroba... Ale walcz kochana to nie wyrok! Ty pewnie tez znasz wiele historii...
A mysleliscie... czy w ogole braliscie pod uwage surogatke? Bo az szkoda tych pieknych zarodkow!
 
reklama
Kochana, tak u mnie w porządku - czuję się dobrze, cieszę się życiem, dużo pracuję żeby czas szybciej mijał ;) I odliczam dni do rozpoczęcia drugiej procedury. Pierwsza procedura zakończyła się 1cb, 2 poronieniami i brakiem implantacji po 4 transferze. Ale w końcu urodzę te bliźniaki, choćby świat miał stanąć na głowie!
Brawo! Ja tez bede walczyc blizniaki do utraty tchu! :)

Juz nawet patrzylam terminy do Pasnika w lipcu akurat mam urlop, moglabym przyleciec do Warszawy :)
 
Moje raczej nie bylo rozcieńczone, teraz to i tak nic nie poradze :( przed nastepna procedura udam sie do Łodzi. A na pierwsza wizyte trzeba byc z partnerem? I w jaki dzień cyklu najlepiej sie udac zeby badania zrobic?
Terminy teraz są na koniec sierpnia a może już wrzesień. Zwykle czeka się miesiąc ale teraz ma być remont. A badania najlepiej robić w drugiej połowie cyklu. Po owulacji pare dni.
 
Jezu Chryste co to za menda ta choroba... Ale walcz kochana to nie wyrok! Ty pewnie tez znasz wiele historii...
A mysleliscie... czy w ogole braliscie pod uwage surogatke? Bo az szkoda tych pieknych zarodkow!
Nie. O surogatce nigdy nie myslalam.
Czy zarodki sa piękne tez ciezko stwierdzic. Bo komorki jajowe z endometrioza sa czasem tak oslabione ze np przestaja sie dzielic. A ja mialam podawane w 3 dobie. Wiec moze sie zastopowaly gdzies po drodze.
Na razie sie nie poddaje. To dopiero 2 transfery.
Teraz wykupuje 3 procedury na raz wiec walczyc bede do upadlego.
 
Raczej dlatego ze przy 2 transferach ładnych zarodkow beta nawet nie drgnela. A ze musialam zaczynac cala procedure od nowa to lekarz stwierdzil zeby juz wszystko sprawdzic zanim podejde do kolejnej. Wiec zbadalam kariotypy, chyba cala mozliwa immunologie, a jeszcze wczesniej mialam histeroskopie. Wiec wszystko u mnie na razie gra... poza endomenda...O mamo dopiero teraz do mnie dotarlo ze Ty po tych szczepieniach, po ktorych spadlo. I ze sie zastanawialas czy podchodzic do transferu. Toz to jeszcze wiekszy cud!!
dokładnie nadzieję były bardzo małe Ale pasikonik zaryzykował... jak dobrze pójdzie w 10 tyg będę się wszczepiac
 
Koniczyna82 w którym dniu po transferze miałaś pierwsza wizyte w Novum? I czy po 3 weryfikacjach bety powtarzalas jeszcze?
Ja zrobiłam w 7 9 i 11. A potem jeszcze w 14 bo mnie kulo strasznie mocno i się chciałam uspokoić. Novum to nawet nie chciało słuchać wyniku z 7 dnia na rozmowie z dyżurnym lekarzem (zadzwoniłam dopiero po 3 weryfikacji).

Ja miałam trochę skomplikowana sytuacje z usg, wielowątkowai nie ma sensu teraz opowiadać. W każdym razie Novum chciało żeby przyjść 24-29 dpt. Ja u nich byłam już po serduszku u mojego gina żeby mi lekarka zejscie z leków rozpisała.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry