hej dziewczyny! dochodze powoli do siebie ale jest ciężko... zaczelam na szczescie studia i tam tylko zapominam chwilowo o In vitro..ale to niestety co drugi weekend. W pracy sie nie da po kilka dziewczyn w ciązy dookola..
witam trzcinska

w jakim rejonie UK mieszkasz ze tyle prob refundują? dziwi mnie tylko ze posiadanie dziecka w z pierwszego zwiazku jednej osoby eliminuje pare.. moj M ma nastolenie dziecko z i malzenstwa i nie wyobrazam sobie dlaczego to mialo by pozbawiac szansy rodzicielstwa mnie... no ale ja juz mieszkam w Polsce, tu za to trzeba fortune wydac na i tak nie pewny sukces

Dziewczyny prosze poradzcie.. dostalam kilka dni po testowaniu @ i bylo wyjatkowo dluzsze.. kilka dni plamienia brązowego później

przepraszam za taka szczerosc ale martwi mnie to.. czy to nic zlego? moze tak jest po odstawieniu tych wszystkich leków. Strasznie boje sie histeroskopii, panicznie tak ze nie wiem czy nie zrezygnuje .. Boje sie ze cos mi uszkodzą

i dalsze proby in vitro... nie wiem co robic. Badania immunologiczne w tym tygodniu bede robic wiec moze wyniki cos wyjasnia

Myslalam zeby namowic mojego lekarza albo nawet profesora zeby podchodzic krotkim protokolem juz w grudniu.. krotki u mnie dal lepsze efekty ale nie wiem czy to nie bedzie za szybko .. z drugiej strony czekanie do stycznia to cala wiecznosc dla mnie :-( Jak kiedys ten dramat sie skonczy to nie wiem co zrobie ze szczescia! tylko nie wiem czy predzej psychicznie nie wykituje

Ale bliźniaków duzo ostatnio sie narobilo

bedzie dwa razy wiecej maluszkow z tego forum juz wiosną
Sciskam was!