reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mam pytanie. Od dluzszego czasu mysle nad tatuazem. Czy sie uda czy nie chcialabym upamietnic jakos to wszystko co my tu wszystkie przechodzimy. Oczywiście tatuażu nie zrobie teraz w czasie procedur. Moze kiedys. Ale juz o nim mysle.
Co dla Was byloby symbolem tego co przechodzicie/przeszlyscie? Hipotetycznie gdybyscie mialy robic tattoo :)
Ja zrobiłam tatuaż 10 miesiecy przed procedura ale dlatego, że Zawsze chciałam i stwierdziłam nie ma co żyć „od ciąży do ciąży” że moze akurat teraz jestem. Nie portwały mnie żadne teksty, nie mam motta życiowego a pisać bo to modne carpe diem itp było dla mnie bez sensu dlatego poprostu walnełam sobie kwiatka na stopie :p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry