reklama

Kto po in vitro?

Nawet tak nie myśl. Za ostatnim razem, który był szczęśliwy, nie miałam żadnych objawów. Nawet mi macica nie drgnęła, nic mnie nie bolało, nic się nie rozciągało ani mnie nie kłuło. Podejrzewałam nawet, że już na etapie transferu coś poszło nie tak i bąbli już ze mną nie ma. A udało się, beta pięknie śmigała i dwa bąble zostały ze mną. Tak więc nie zamartwiaj się. Trzeba czekać. [emoji8]
Miałaś transfer blastki? Jeśli tak, to bym poszła na betę 7 dpt a w przypadku 3 dniowego malucha w 9 dpt.
Blastki miałam transfer jak napisałam,ze nic mnie nie boli to nagle dół brzucha taki dziwny ból mam o okropny ból kręgosłupa na dole ,ze ciężko mi w łóżka wstać mam nadzieje ,ze będzie dobrze bardzo bym tego chciała
 
reklama
Hej dziewczyny jak coś czuje ,ze tym razem tez się nie udało jakoś takie myśli czarne są ,nic nie czuje a dziisaj 4dzien tylko wczoraj kręgosłup mnie bolał i dzisiaj a tak to nic ;( chyba znowu będzie dupa z tego ;(( nie wiem kiedy wkoncu zrobić ta betę
Bol kregoslupa to dobry objaw ;)
Ja tez malo czulam jakiekolwiek objawy takze glowa do gory i mysl pozytywnie o swoich kropkach ;*
 
No i sie doigralam:( ogladalam ugotowanych i teraz mi sie tak chce czegos dobrego slodkiego i kalorycznego ze zaraz zwariuje. Ide sobie chyba jakiegos nalesnika zrobic i moze to mnie zaspokoi bo masakra. Meza bym gdzies na ciacho wyrwala ale w pracy jest-masakra. Cierp cialo jak sie glupot chcialo
 
No i sie doigralam:( ogladalam ugotowanych i teraz mi sie tak chce czegos dobrego slodkiego i kalorycznego ze zaraz zwariuje. Ide sobie chyba jakiegos nalesnika zrobic i moze to mnie zaspokoi bo masakra. Meza bym gdzies na ciacho wyrwala ale w pracy jest-masakra. Cierp cialo jak sie glupot chcialo
haha moja koleżanka za studenckich "biednych" czasów jak nie miała nic słodkiego w domu (nawet cukru braklo) a tez tak strasznie się jej zachciało to piła syrop na kaszel :laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry