reklama

Kto po in vitro?

powiem Wam szczerze, że wypadałoby jaki wieczór sobie zorganizować, pomemłać trochę jęzorem, a nie te paluchy tak męczyć

tak, a w przyszłości z wózkami
biggrin.gif
 
reklama
Widzisz gotadora niedaleko masz jednak, w kielcach nie ma co oglądać, dla mnie to be miasto, ale okolice i powietrze, może i troszkę nie takie nowoczesne, ale z jednej strony to lepiej:happy:, internet jest to juz dobrze:tak:
 
Madzialenak patrz no, ja góry, ty morze cała polska nas dzieli, dziewczyny zewsząd, a marzenie jedno mają wspólne, mimo, że się nie widziałyśmy, a się znamy, wiemy, co nas cieszy, co męczy, kiedy ciarka czy łezka w oku, wiem jedno, że te same okoliczności jakie by nie były, my wszystkie odbierałybyśmy tak samo:tak:

molla jestem za!!! Jakiś weekendzik gdzieś w połowie drogi, aby każda miała mniej więcej taką samą drogę.
 
Lawendowy też myślałam o aduś często nie odzywa się, pewno jej ciężko, wiem o tym, musi się ogarnąć. ja po niepowodzeniu z miesiąc się zamknęłam w sobie, wszystko co innych cieszyło, mnie smuciło, zresztą wszystko mnie smuciło, było i jest mi ciężko, jak każdej z nas, co jej na serduchu ciężko, a prawda taka, że pękniętego serca nigdy się nie sklei, ranka zostaje, po takich przeżyciach najwyżej radośc powoduje, że nowych ran nie ma. Takich przeżyć nigdy się nie zapomina, ale trzeba o tym nie myśleć, trzeba by ja dorwać i kopniaki zładować w zadek, by o nas nie zapominała
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry