reklama

Kto po in vitro?

Lawendowy to jakieś wyjście się znajdzie, mleka michę im wlejesz, na długo ich nie zostawisz dadzą sobie radę, kot to wszędzie się wciśnie, gorzej z psem, bo ani na dach nie wskoczy, ani przez szczelinę się nie przeciśnie, to by opiekunkę trzeba było do niego, do spotkania coś by się wymyśliło, by bardzo nie odczuły twojej nieobecności
Gotadora, to jakie Ty masz teraz włoski? na filmiku ciemniejsze, na zdjęciu blond, a teraz? co zaeksperymentowalaś?
 
reklama
Biedny pies Madzialenek, patrzcie psy też prostatę mają, teraz się wystraszyłam o mojego, bo podobno że prostata najwięcej jest od braku no razem pochełtkowania;-) noi nie wiem
Madzialenak kolorowych snów:rofl2::rolleyes:
 
znów o psie pisałam, cos się spieszę i nie dopisuję wyrazów i potem głupio wychodzi, choc mój chłop-nie zapomniałam wpisać jak tak będzie sie jeszcze długo depresjował toi on na prosta;-)tę się załapie
 
moja panienka ma problemy hormonalne, normalnie to sunie mają co pół roku, a moja teraz miała co trzy miesiące, teraz miała antybiotyki, tak bym chciała, aby była zdrowa - niestety choroby i ich nie oszczędzają
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry