Gotadora do mnie też @ przyszła, ale bóli nie miałam. Biedna jesteś

.
Alegra muszą być w brzuszku,a gdzie indziej mają być:-) a Ty się zastanawiasz, czy tam są, co ty?
Ale szczerze, to te kielce coś mnie z jednej strony odpychją z drugiej nie wiem, leczę się u nich już 2 lata, inseminacji w bród, fakt, że zachodziłam, po ostatniej straciłam jajowód, no ale, no właśnie po inseminacjach zachodziłam, a po in vitro, z 7 pobrali mi 4, zostało im 2, jedna obrazu umarła, 2 się nie podzieliła, nie mam do nich o to żalu, bo to nie ich wina, ale czemu u nich tak mało zarodków jest zawsze, była tu na forum dziewczyna, co też w k-cach robiła in v. i też z kilkunastu komóreczek miała pojedyncze zarodki, chcę u nich zostać bo mnie już znają bardzo bobrze, jestem u nich weteranką, ale coś mi nie podchodzi, nie takia stymulacja, czy za mało ściągają komóreczek, u mnie z tych co nie pobrali torbiele się porobiły i męczę się z nimi do dziś