reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mysle ze do bety mozesz spokojnie brac. Ale.jesli cie nic nie boli to sobie zostaw na czarna godzine, bo tam u siebie pewnie nic nie dostaniesz w razie W :)

Dzieki Dzoasia, ja juz sama nie wiem juz sie dopatruje mikroskurczy ;) ale jakiejs tragedii fakt nie ma. Kochana ja to sie w pol apteki zaopatrzylam, zeby nie braklo az sie dziwie, ze mnie z tym wszystkim na lotnisku przepuscili ;) dalam na sama gore pudelka z zelem dopochowym wiec jak security to zobaczyl to juz wiecej nie drazyl tematu[emoji23][emoji23]
 
@Pralinqa łolej to kobito - mieszkam na poddaszu mam koty - jedyna przestrzeń bez skosów to taras ihahihahai. Też znajomi mówią , ze mają wrażenie u Nas jakby im sufit leciał na głowę przez skosy. Wiesz co mam to w doopie - ja im chałup nie krytykuję. Co do zwierząt , kiedyś koleżanka z tekstem " fujjj koty na kanapie" - odpowiedziałam jej grzecznie " one są u siebie w domu" nadmieniam , ze wszystko ze skóry lub dermy lub skaju by lepiej czyścić. Zawsze to własne choć ciasne. Spotkać się ze znajomymi można w kawiarni lub w przypadku invitrowych rodzin w barze mlecznym na kompocie bo tani [emoji14] Ważne , że można na znajomych liczyć , a w jakim pomieszczeniu bez znaczenia :tak:
Poddasza sa zajebiste maja swoj niepowtarzalny klimat ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry