reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny płodne na forum i poza nim :-)
Utrzymajmy taki trend.

Czy zastrzyk podskórne tylko w brzuch można dawać? Chętnie bym zmieniła miejsce bo już siniaki mi się porobiły.. :(
 
Witajcie dziewczyny! Różyczka widzę że posłuchała i nie "nasikała na patyk" tylko na betę poleciała, daj znać jak będziesz miała wynik, na 100% wstępnie już powinno wyjść. Trzymam kciukasy
Ja jak lawendowy, też nie za lekko pracuję, może z dzieciakami się nie uganiam, uganiam się z dorosłymi:-) ale też nie mam lekkiej pracy, choć wynagrodzenie min,,,,:-( ale praca jest i SonySony po punkcji dostałam od kliniki kilka ładnych dni zwolnienia
 
przynajmniej jak mi dali to zwolnienie, a pech chciał że do transferu nie doszło miałam te kilka dni by dojść do siebie, bo nie byłam w stanie funkcjonować, uciekałam od ludzi, u mnie to i tak się te pare dni przydało, ale ogólnie, to troszkę po punkcji powinno się odpocząś, przecież to jakby nie było zabieg, ingerencja w organizm kobiety tak fizyczna jak i psychiczna:tak:
 
Oki dzięki za info, tylko że u mnie w pracy nic nie wiedzą, muszę jakoś pomyśleć i z urlopem wykąbinować, tylko że urlopu mogę nie dostać. Ok zmykam do pracy, do zobaczenia wieczorem, no chyba że z pracy uda mi się was poczytać. Biziole.
 
Molla, ja już chyba przewartościowałam swoje życie i doszłam do wniosku, co w życiu jest ważne, a co nieistotne.
I nie sama praca człowiek żyje. Chociaż do niedawna tak myślałam, i poświęcałam się na maxa.
Chodziłam chora, z gorączką, bo mi było szkoda dzieciaków, bo nie będzie zastępstw.
Zawsze grzecznie, delikatnie do wszystkich na wszystko zawsze przystawałam, no i dałam sobie wejść na głowę.
I dostałam obuchem w łeb. I od tamtej chwili powiedziałam dość!!! Bo kto o mnie zadba, jak nie ja sama i moja rodzina?!
I nikt mi zmarnowanego zdrowia nie zwróci.
A kokosów, nie oszukujemy się, nie ma.
 
reklama
Cześć Dziewczyny! Ale dużo wczoraj napisałyście :-D
Coleta ja robiłam tylko w brzuch ( tzn mąż bo sama się bałam):-(
Nadal niczego nie dowiedzieliśmy się o 3 zarodeczku. Mieli wczoraj dzwonić i nic. Upominaliśmy się w dziś rejestracji i obiecali, że zadzwonią...mam nadzieję. Dziwna ta przychodnia.
Jestem po tzw 1 weryfikacji 3dpt i estradiol 1673, progesteron 40.78. Beta 4.8 ale to po ovitrelle na pewno.
Gienek to Ty mnie zmotywowałaś do działania Dzięki!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry