reklama

Kto po in vitro?

reklama
SonySony rozumiem, że nie chcesz mówić w pracy, też tak miałam :( Dostałabym wypowiedzenie na 100%
Ja poprosiłam lekarza ogólnego o zw. i zadzwoniłam do pracy, że jestem chora. Nie lubię tak kłamać ale czego się nie robi gdy pragniemy mieć dziecko;-)

U mnie podobnie. Zastanawiałam się nawet czy brać zwolnienie ale mąż mnie przekonał + rozmowa z ginekolog jak opowiedziałam jaki mam charakter pracy (stres, delegacje, tempo).

Szczerze to mam nadzieje, że macierzyństwo nieco mnie "uspokoi" zawodowo - bo ja, niestety z tych nadobowiązkowych :(
 
olamakota rozumiem, co czujesz, tamtego nie cofniesz, a w sobie napewno coś jest, coś się łączy z mamusią, sorki nie coś tylko ktoś, a może więcej niż 1 ktoś. Narazie nie myśl o tym co by było gdyby, myśl o tym co jest, dzidzia musi mieć spokój, a nie stres, który i tak nic nie zmieni
 
Rózyczka, trzymam kciuki za wysoka bętę.

Życzę Ci tego
header_blog.jpg
 
Rozyczka,&&&&&&&&&&&&&&&&&& bedzie dobrze!!!!:-)

coleta, mnie lekarka tez mowila,ze mozna w udo lub jeszcze faldki po bokach na wysokosci nerek ;-)

Gienius, fajnie,ze sie odezwlas. Jak sie czujesz??? Jak bobaski???
Dziekuje ,ze pytasz. W piatek jade po ostatnie mrozaczki. Bardzo sie boje, bo wykryto u mnie trombofilie i przeciwciala antyjadrowe (ilosc 100) , ktore wzasatja po aplikacji antykoagulantow. Tak , to sobie wydedukowalam,bo wyniki badan krwi bez antykoagulantu nie wykazywaly obecnosci tych przeciwcial a z antykagulantem nastapil niewielki wzrost. Nie wiem,czy to jest normalne,ze te antykoagulanty tak napedzaja wzrost ANA :( Wnisokowac mozna,ze na jedno pomagaja a na drugie szkodza :(
Tym sposobem zdaje sobie sprawe,ze szanse z i tak juz malych zmalaly jeszcze bardziej :(
 
Sony - ja jestem przykładem że inv da się pogodzić z pracą. Na całą procedurę wzięłam tylko urlop na punkcję, bo transfer wypadł w sobotę. Podglądanka w klinice miałam na 19-20. A po punkcji na następny dzień normalnie pracowałam - mam pracę siedząco biurową i dałam radę. Co prawda brzuchol i pokłute jajniki mi dokuczały, ale czego się nie robi dla spełnienia marzń. Pytałam ginka czy po transferze mam brać wlne, ale powiedział że nie ma potrzeby, to znaczy że jeśli uważam że leżąc plackiem zwiększe szansę - to proszę bardzo. Mi praca pomogła przyżyć ta dni do testowania - jakoś szybciej to wszystko mijało. A betkę robiłam w pierwszy dzień planowego urlopu :-)
 
reklama
Oki dzięki za info, tylko że u mnie w pracy nic nie wiedzą, muszę jakoś pomyśleć i z urlopem wykąbinować, tylko że urlopu mogę nie dostać. Ok zmykam do pracy, do zobaczenia wieczorem, no chyba że z pracy uda mi się was poczytać. Biziole.

W Bocianie dają zwolnienie na cał protokół do testowania, ja bym chciała, bo mam stresującą pracę, ale strasznie się boję że jak się domyślą po pieczątce to mnie zwolnią :wściekła/y:

Ja też jestem głupia, ppoświęcam się pracy jak wariatka, a szef ma mnie w du...e
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry